Grzęzną w błocie

Wystarczy odrobina deszczu, a teren nieopodal ul. Jedność zamienia się w pobojowisko. Mieszkańcy dopytują, czy miasto zajmie się kiedyś tym miejscem. W końcu planowany jest tam skwerek i pokaźny parking.

Za każdym razem, kiedy wychodzą z domu, wstydzą się tego, co widzą. A już szczególnie wtedy, kiedy trochę popada. Teren nieopodal bloków na roku ul. Jedność i Piłsudskiego zamienia się wtedy w bagno.
– Czy miasto ma jakiś pomysł na to miejsce? Czy kiedyś się tym zajmie? – dopytują mieszkańcy.
Okazuje się, że pomysł jest. W wydziale gospodarki przestrzennej, architektury i budownictwa w chełmskim magistracie dowiedzieliśmy się, że w planach zagospodarowania przestrzennego jest tam miejsce na skwer miejski z zielenią i parking – od wysokości szkoły aż do ogródków działkowych.
W tegorocznym budżecie prace na to zadanie inwestycyjne nie zostało jednak uwzględnione. Mieszkańcy, jeśli chcieliby, aby teren został wreszcie uporządkowany, mogą zgłosić tę inwestycję do przyszłorocznego budżetu, np. podczas rady osiedla. (mg)