Hala za 3 miliony?

Przełom na targowisku przy Al. Armii Krajowej. Tendencja masowego zamykania boksów przez kupców wyhamowała. Według zarządców dla uporządkowania handlu przydałaby się tam zadaszona hala. Wyceniono ją na 3 mln zł. Pomysł jest konsultowany.

Jeszcze kilkanaście lat temu na bazarze przy Al. Armii Krajowej handlowało około czterysta osób. W ostatnich latach liczba kupców sukcesywnie malała. Kolejni sprzedawcy zamykali swoje boksy, bo ich działalność albo stawała się nieopłacalna (nie wytrzymywali konkurencji sieciowych marketów) albo przechodzili na emerytury. W 2016 r. z boksów zrezygnowało 9 osób, w 2017 r. – 12 osób, w 2018 r. – 30. Ale tendencja ta w ostatnim czasie wyhamowała.

Pracownicy Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich, zarządzający targowiskiem, informują, że w ubiegłym roku rozwiązano umowy z 9 punktami handlowymi. To duża różnica w porównaniu z rokiem 2018. Minęły czasy, kiedy na targowisku było tak tłocznie, że z trudem można było przecisnąć, ale o końcu handlu na targowisku nie ma mowy. Wciąż jeszcze są klienci, którzy wracają do znajomych sprzedawców ze swoich ulubionych boksów, a dopóki tak jest handel trwa.

Ostatnio otworzono nawet nowe boksy (działalność gastronomiczna). Na konieczność uporządkowania handlu i wsparcia lokalnych kupców zwraca uwagę Artur Juszczak, prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich w Chełmie. Pod uwagę brana jest budowa zadaszonej hali targowej. Niedawno wyceniono tę inwestycję.

– Kwestia budowy hali targowej jest na etapie konsultacyjnym – mówi prezes Juszczak. – Obecnie spółka prowadzi rozmowy z władzami miasta, kupcami oraz ewentualnymi podwykonawcami inwestycji. Na tym etapie możemy poinformować, że z przedstawionych wstępnych wycen koszt budowy hali to kwota rzędu 3 mln zł. Hala targowa byłaby przystosowana dla około 140 stanowisk.

Obecnie nie jesteśmy w stanie poinformować o dalszych szczegółach inwestycji. Zarząd spółki stara się znaleźć najkorzystniejsze rozwiązanie zarówno dla kupców, jak i dla spółki. Sprawa uporządkowania handlu na targowiskach traktowana jest priorytetowo, aczkolwiek podjęcie stosownych decyzji wymaga dokładnej analizy rynku oraz kosztów.

Gdyby budowa hali doszła do skutku, zaoszczędzono by sporo miejsca. Bazar jest opustoszały, przez co cenne metry kwadratowe w centrum miasta się marnują, bo nie są zagospodarowane. Hala zajmowałaby mniej więcej połowę terenu obecnego targowiska.

Temat jest jednak skomplikowany i nie chodzi tylko sfinansowanie kosztownej inwestycji (rozważane są różne możliwości pozyskania dotacji na budowę hali), ale też własnościowe, które należy rozwiązać. Grunt jest własnością miasta, ale jego część pozostaje w prywatnych rękach (de facto to targowisko tymczasowe, bo teren ten w latach 80-tych wywłaszczono pod budownictwo mieszkalne). (mo)