Handlowe święto na Zamojskiej

W sobotę na Zamojskiej wiele się działo

Ulica Zamojska to jedna z nielicznych lubelskich ulic, na których wciąż kwitnie handel. W małych sklepikach można zaopatrzyć się w tkaniny, ubrania, buty, artykuły przemysłowe czy sprzęt AGD.


Wiele z tych niewielkich powierzchnią sklepików prowadzą od lat ci sami właściciele, którzy traktują swoich klientów wyjątkowo, znają się na oferowanym towarze i potrafią doradzić. A to w dzisiejszych czasach rzadka i cenna umiejętność. Handlowe święto ulicy Zamojskiej, 2 września, było nie tylko promocją ulicy, ale przede wszystkim przypomnieniem jej historii i potencjału.
Tego dnia sprzedawcy od godz. 10 do 15 czekali na klientów z rabatami i poczęstunkiem. Na ulicy można było spotkać gości z przeszłości: charakterystyczne „typy miejskie” – przedstawicieli różnych profesji, jakie kiedyś wykonywano: cyklistę-gazeciarza, kwiaciarkę, balonikarza, kominiarza czy pucybuta. W dniu święta odbywały się także warsztaty dla rodzin z dziećmi i gra miejska „Przemysłowe zabytki wokół ul. Zamojskiej”. Biorący w niej udział lublinianie mogli poznać historię ulicy Zamojskiej i pobliskich zabytków przemysłowo-inżynieryjnych (np. most Mariana Lutosławskiego). Kolejka chętnych ustawiła się też do zwiedzania zabytkowych podziemi Browaru Perła. – Chcemy, aby mieszkańcy chętniej przychodzili na ul. Zamojską, robili tu zakupy i odkryli na nowo jej potencjał – mówi Paulina Zarębksa-Denysiuk, koordynatorka wydarzenia. Świętowanie na Zamojskiej organizowali wspólnie Rada i Forum Kultury Przestrzeni, Mała Akademia Designu, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Zamojska i Wydział Strategii i Obsługi Inwestorów UM Lublin. Handlowe święto ulicy Zamojskiej ma się stać imprezą cykliczną. (EM.K.)