Hojne nagrody dla wierchuszki

Od 350 zł do 27 tys. zł wyniosły nagrody dla pracowników lubelskiego ratusza przyznane w ubiegłym roku. Urząd tym razem sam ujawnił ich wysokość.


Najwyższą nagrodę, aż 27 tysięcy złotych, otrzymała skarbnik miasta Irena Szumlak. Urząd docenił pracę trzymającej pieczę nad samorządowym budżetem od początku lat 90. z kilku powodów. „Za wzorowe wykonywanie obowiązków służbowych”, „zaangażowanie w pozyskiwanie środków zewnętrznych”, ale i charakterystyczne dla minionego roku „czuwanie nad właściwym poziomem wydatkowania środków na świadczenia wychowawcze, co przyczyniło się do efektywnej i sprawnej wypłaty świadczeń dla uprawnionych rodzin (około 21 tys.)” – czytamy w Biuletynie Informacji Publicznej.
Nieco mniej, bo po 22 tys. zł, dostali zastępcy prezydenta miasta, Artur Szymczyk i Monika Lipińska. W przypadku zastępcy prezydenta ds. inwestycji i rozwoju nagrodzono sprawną koordynację działań związanych z drogami i transportem (skrzyżowanie Solidarności-Ducha, nadzór nad strategią ZIT, opracowywanie dokumentacji niezbędnej do złożenia wniosków o dofinansowanie dla projektów transportowych na lata 2014-2020).
Monikę Lipińską nagrodzono za uruchomienie Ośrodka Wczesnej Interwencji dla Osób z Problemem Alkoholowym i ich Rodzin, ale też „nadzór nad opracowaniem i wdrożeniem nowych form wsparcia i inicjatyw na rzecz seniorów”. Podobnie jak skarbnik miasta, nagrodę uzasadniono dobrą koordynacją działań w ramach dystrybucji świadczeń w ramach programu „Rodzina 500 plus”.
Po 20 tysięcy złotych nagrody otrzymali zastępca prezydenta Krzysztof Komorski oraz sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki.
Nagrody dla dyrektorów wydziałów oscylowały w granicach 1,2-4 tys. zł. Wyjątkowo hojnie nagrodzono szefa Wydziału Budżetu i Księgowości, łącznie kwotą 19 tys. zł. Suma wszystkich nagród przyznanych w 2016 roku wyniosła ponad 1,2 mln zł.
Dodajmy na marginesie, że o tego rodzaju informacje jeszcze dwa lata temu walczyła z urzędem Fundacja Wolności. – W tym roku urząd sam przesłał mediom zestawienie nagród. To dobra zmiana, która pokazuje, że nasze działania przynoszą efekty – komentują członkowie Fundacji. BARTŁOMIEJ CHUDY