Honda CRV 1,5 193 KM

Najnowsza Honda CR-V jest pod każdym względem lepsza od poprzednika. Chociaż nie można tu mówić o jakimś wielkim skoku – zarówno pod względem wizualnym jak i technologicznym, to jednak ostatnia generacja popularnego SUV-a przekonuje i stylem, i wykonaniem, i tym jak jeździ.


Nadwozie i wnętrze

Z zewnątrz nowa CR-V różni się od poprzednika przede wszystkim detalami. Przeprojektowano zderzaki, zwiększono rozstaw osi, z tyłu zamontowano całkowicie inne lampy w kształcie litery „L”. Całość osadzono na 19-calowych kołach, co w połączeniu z czerwonym lakierem, przyciemnianymi szybami i osłonami progów czyni z tego auta bulwarówkę pełną gębą.

Dużo zmieniło się za to w środku. W kabinie pojawiły się cyfrowe zegary z prędkościomierzem w postaci poziomego suwaka. Kierowca może sobie wyświetlać wskazania komputera pokładowego na wyświetlaczu head-up wysuwanym spod podszybia. Centralnym punktem kokpitu jest 7-calowy wyświetlacz dotykowy, który w końcu obsługuje się intuicyjnie.

Poniżej mamy trochę amerykańską dźwignię automatycznej skrzyni biegów. To, co zasługuje na słowa uznania, to bardzo pojemny schowek umieszczony pod podłokietnikiem oraz bardzo wygodne fotele sterowane elektrycznie. Miejsca w kabinie jest bardzo dużo zarówno z przodu, jak i z tyłu, gdzie mamy praktycznie płaską podłogę. CR-V jest tak duży, że opcjonalnie można go wyposażyć w dwa dodatkowe fotele. Bez nich bagażnik ma pojemność 561 l.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską Hondy CR-V może pracować tylko jeden silnik – benzynowa, turbodoładowana jednostka o pojemności 1,5 litra i mocy 193 KM oraz 243 Nm momentu obrotowego. W przypadku wersji testowej zestawiono go z automatyczną skrzynią bezstopniową CVT, która gwarantuje płynne przeniesienie mocy bez żadnych dodatkowych atrakcji w postaci wycia. Auto rozpędza się do 100 km/h w równe 10 sekund, a najszybciej może jechać 200 km/h. Średnie spalanie w cyklu mieszanym to ok. 9,5 litra benzyny.

Zawieszenie i komfort jazdy

Hondę „oparto” na klasycznym i sprawdzonym rozwiązaniu, czyli kolumnach McPhersona z przodu i wielowahaczu z tyłu. Z jednej strony jest to rozwiązanie trwałe i komfortowe, z drugiej tak je zestrojono, że zapewnia wystarczającą trakcję nawet w szybkich zakrętach.

Auto prowadzi się bardzo lekko i pewnie, mimo swoich sporych gabarytów nie jest bardzo podatne ani na boczne podmuchy, ani na bujanie na nierównościach, czy podczas hamowania. Słowem, nowa CR-V jeździ lepiej niż poprzednik, a do tego jest lepiej wyciszona. Jest to też jedno z tych aut, dla których nie ma dziurawych dróg. Honda pokonuje je absolutnie bezgłośnie i niemal niezauważalnie.

Wyposażenie i cena

Najnowsza CR-V kosztuje minimum 103900 zł. Wersja, którą jeździliśmy, to najbogatsza odmiana Executive za 165500 zł. Na jej pokładzie znajdziemy wszystko, czego do szczęścia potrzebuje kierowca.

Mamy więc: system alarmowy E-Call, szklany, panoramiczny otwierany dach, podgrzewana kierownica i tylne siedzenia, elektryczna regulacja fotela kierowcy w 8 kierunkach z pamięcią ustawienia fotela, tapicerka skórzana, przyciemnione szyby tylne, odmrażacz wycieraczek, automatycznie opuszczane lusterko podczas cofania, nawigacja satelitarna Garmin, system multimedialny Honda CONNECT (7-calowy ekran dotykowy, AM/FM/DAB+, radio internetowe, aplikacja Aha TM, przeglądanie stron internetowych), system utrzymywania na pasie ruchu, przednie i tylne reflektory LED, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, czy system ostrzegania o awaryjnym hamowaniu.