Idzie bieda?

Mniej pieniędzy na drogi, mniej na odnawialne źródła energii, mniej na budowę konkurencyjności lubelskich firm. A w efekcie – wzrost bezrobocia. To wizja nie tylko naszego regionu po 2020 r., w nowej perspektywie unijnej, o której mówią politycy PSL.


– W latach 2021-2027 Polska otrzyma o 23 proc. mniej, jak wynika z przedstawionej projekcji środków. W rzeczywistości pieniędzy może być jeszcze mniej, tak jak w poprzedniej perspektywie finansowej, gdy pierwotne projekcje zostały zredukowano o ponad 10 proc. – wylicza europoseł Krzysztof Hetman. W dodatku musimy pamiętać, że Polska nie tylko „bierze”, ale i niemało do wspólnej kasy wpłaca – tylko w zeszłym roku było to 3,5 mld euro, a łącznie 47 mld euro. Hetman podkreśla jednak tak czy inaczej bezwzględnie dodatni bilans członkostwa, Polska dostaje to aż 143 mld euro. – Mówienie, że jesteśmy „płatnikiem netto”, to kłamstwo – brzmi jednoznacznie euroentuzjastyczny przekaz ludowców.

Z nowymi warunkami finansowymi, po 2020 r. będą się musieli zmierzyć już nowi samorządowcy i nowi europosłowie… TAK