Jedyny, podwójny, drugi wicemistrz

Sławomir Kaźmierak jako jedyny z grona lubelskich kierowców został laureatem Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski 2019, sięgając po dwa tytuły II wicemistrza Polski: w klasyfikacji samochodów z napędem na koła jednej osi (4×2) oraz w klasie E1-2000!

W kończącym sezon 16. Wyścigu Górskim Prządki zawodnik Automobilklubu Lubelskiego przypieczętował sukces drugim i czwartym miejscem w „ośce” oraz drugim i trzecim miejscem w klasie. Po pasjonującej walce Paweł Wójtowicz (A. Wschodni) musiał uznać wyższość Kaźmieraka i ostatecznie został sklasyfikowany na tuż za podium 4×2; na pocieszenie w Korczynie dwukrotnie nagradzany był za wywalczenie trzecich miejsc.

Kaźmierak – przed ostatnimi zawodami sezonu trzeci kierowca w tabelach aut z napędem na koła jednej osi i klasy E1-2000 – rywalizował w obydwu klasyfikacjach o srebro z Michałem Tochowiczem (A. Beskidzki, skoda fabia), natomiast w „ośce” bronił się przed atakami bardzo dobrze dysponowanego w ostatnich startach Wójtowicza.

Sobotnie zmagania na trasie z Korczyny do Czarnorzek Sławek rozpoczął od minimalnej przegranej z kierowcą porsche 944 (0,2 sek.), zostawiając za sobą Tochowicza (0,6 sek.). Drugi podjazd wyścigowy rozegrano w deszczu i role odwróciły się: tym razem to honda civic kierowcy z Wilkołaza była szybsza, Wójtowicz zanotował stratę 0,7 sekundy, przegrywając tym samym bezpośredni pojedynek w XIII rundzie GSMP i w zasadzie przekreślając swoje szanse na podium sezonu w wynikach 4×2. Najszybszy w sobotę był mistrz Polski Gabriel Kubit (A. Biecki, honda integra), Tochowicz zajął czwarte miejsce.

Przed niedzielną częścią zawodów Kaźmierak musiał rozważyć czy mocno ryzykować na trasie walcząc o tytuły I wicemistrza z Tochowiczem, czy bezpiecznie dotrzeć do mety, gwarantując sobie tym samym brąz w obydwu klasyfikacjach. Pierwsza próba dała jasną odpowiedź w tej kwestii: Michał i Paweł oskoczyli na 1 sekundę od kierowcy Automobilklubu Lubelskiego, a w zamykającym sezon podjeździe dystans do duetu skoda-porsche powiększył się do ponad 2 sekund. Honda integra ponownie była górą, tym razem kierowana przez Przemysława Pieniążka (A. Wielkopolski), który przejął na jedną rundę auto czempiona. Wicemistrzowskie tytuły są pierwszymi w „górskiej” karierze Sławka.

O wiele mniej do stracenia miał Wójtowicz. Przed zawodami w Korczynie do podium „ośki” dzieliło go 11 punktów, więc aby zdobyć tytuł musiał atakować lub liczyć na potknięcie Kaźmieraka skutkujące nieukończeniem rundy. Trzeba przyznać, że Paweł wycisnął z porsche ile mógł: był równie szybki na suchej jak i sprawiającej zwykle sporo problemów napędzanej na tylną oś wyścigówce – mokrej nawierzchni trasy.

Bilans z zawodów był jednak korzystniejszy dla Sławka i tym samym Wójtowicz pozostał na czwartej lokacie w 4×2. Zawodnik A. Wschodniego zajął również niezłe, czwarte miejsce w punktacji klasy SC+3500, w Korczynie kończąc zmagania na przedostatnich, piątych miejscach.

Kluczem do dobrego wyniku okazała się regularność, co pozwoliło Pawłowi, zwykle zamykającemu stawkę w SC+3500, wyprzedzić w tabeli klasy m.in. byłego mistrza Polski w klasyfikacji generalnej – Waldemara Kluzę.

Patryk Jusiak (A. Wschodni, honda civic) zrezygnował z udziału w wyścigu na trasie Korczyna-Czarnorzeki. Mała liczba startów i niska frekwencja w klasie w świetle regulaminu uniemożliwiły mu walkę o tytuł II wicemistrza Polski w A/PL-1600, mimo, że w tabeli mistrzostw zakończył rywalizację na trzecim miejscu. Z kolei Michał Sowa (A Lubelski), po jednorazowym starcie w Sopocie, w wynikach sezonu 2019 zajął 9 miejsce w klasie E1-3500.

Z Korczyny
Łukasz Głowacki