Jeśli matura, to w liceum?

Wyniki egzaminu dojrzałości po raz kolejny pokazały, że uczniów liceów ogólnokształcących i techników dzieli przepaść. Mowa nie tylko o zdawalności egzaminu dojrzałości, ale także o wynikach z poszczególnych przedmiotów. A to one są przepustką na studia.


W chełmskich liceach co piąty maturzysta nie zdał egzaminu dojrzałości, w technikach – co trzeci. Jednak przepaść między wynikami w poszczególnych szkołach widać nie tylko w przypadku zdawalności, ale także w wynikach osiąganych z poszczególnych przedmiotów. Przykład? Matura z języka polskiego: najlepszy wynik osiągnęli uczniowie II LO – 67 proc., najgorszy – Technikum w ZSZ nr 5 – 42 proc. Wyniki w pozostałych szkołach: I LO – 64 proc., IV LO – 61 proc., Technikum w ZSBiG – 54 proc., III LO – 53 proc., Technikum w ZSE – 53 proc., Technikum w ZST – 49 proc. i Technikum w ZSGiH – 45 proc.
Podobnie jest w przypadku matematyki. Tutaj też najlepiej poszło „Dreszerczykom” – zdobyli 71 proc. punktów, z kolei najgorzej maturzystom z Technikum w ZSGiH – ich średni wynik to zaledwie 26 proc., czyli poniżej progu zdawalności. Wyniki z matematyki na poziomie podstawowym w innych szkołach: I LO – 67 proc., IV LO – 61 proc., Technikum w ZSBiG – 56 proc., Technikum w ZST – 55 proc., III LO – 53 proc., Technikum w ZSE – 48 proc. i Technikum w ZSZ nr 5 – 40 proc.
O maturalnym pogromie w technikach można mówić także w przypadku przedmiotów dodatkowych. Są to przedmioty, które uczniowie sami wybierają, wymagające jednak od nich rozszerzonej wiedzy. W technikach podchodzi do nich zazwyczaj garstka uczniów, a osiągane przez nich wyniki często pozostawiają wiele do życzenia. Przykładowo na rozszerzoną matematykę zdecydowało się w Technikum w ZSGiH zaledwie dwóch uczniów (ich średni wynik maturalny to zaledwie 3 proc.), w Technikum w ZSE i ZSBiG po siedmiu (średnio 23 i 24 proc.), a w Technikum w ZSZ nr 5 szesnastu (średnio 5 proc.). Wyjątkiem jest Technikum w ZST. Tutaj do rozszerzonej matury z matematyki podeszło 56 uczniów (uzyskali średnio 14 proc.).
Okazuje się jednak, że w przypadku liceów też są wyjątki. O ile w I LO na rozszerzoną matematykę zdecydowało się 80 uczniów (zdobyli średnio 43 proc.), a w II LO 71 uczniów (45 proc.), o tyle w IV LO podeszło do niej zaledwie pięciu uczniów (8 proc.), a w III LO – żaden. (mg)