Jestem agentem, zostawcie mnie!

Na przejściu granicznym w Dorohusku zatrzymano uzbrojonego 30-letniego Rosjanina, który utrzymywał, że jest agentem wywiadu i ma w Polsce misję do wykonania. Domorosły szpieg trafił do aresztu.

 

Siergiej M., 30-letni obywatel Rosji, w sobotę (8 października) przekroczył polsko-ukraińskie przejście graniczne w Dorohusku. Podczas odprawy nie wzbudził niczyich podejrzeń, więc szybko przedostał się na naszą stronę. Ale zamiast odejść jak inni, zaczął podejrzanie kręcić się wokół tamtejszej jednostki straży granicznej. Chodził dookoła budynku, obserwował i nasłuchiwał. Wreszcie któryś z funkcjonariuszy zauważył dziwnie zachowującego się młodego człowieka. 30-latek został zatrzymany i przeszukany. W torbie, którą kurczowo trzymał w ręku, była krótka broń palna. Na jej posiadanie konieczne jest pozwolenie, zarówno w Polsce, jak i w Rosji. Mężczyzna go nie posiadał. Złapany plątał się w zeznaniach. Pogranicznikom ciężko było dojść z nim do porozumienia. Tym bardziej, że 30-latek uroił sobie, że jest agentem wywiadu. Wierzył, że ma w Polsce „misję do wykonania”. Nikt nie uwierzył w rosyjskiego szpiega i M. trafił przed oblicze prokuratora. Usłyszał zarzut, a decyzją sądu aresztowano go na 2 miesiące. (pc)