Jeżdżą po dziurach i błocie

Mieszkańcy niewielkiej ulicy Czesława Miłosza w Chełmie apelują do urzędników i drogowców o załatanie dziur i utwardzenie drogi. – W jesiennej porze, przy deszczowej aurze, jeździmy i chodzimy po kałużach oraz błocie – mówi nasz czytelnik.

Ulica Czesława Miłosza znajduje się na osiedlu Malowane. Mieści się przy niej kilka domów. Mieszkańcy borykają się jednak z niemałymi utrudnieniami. Chodzi o stan gruntowej nawierzchni. Po deszczach tworzą się kałuże, błoto, które przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu.

– Miasto nic nie robi, żeby poprawić stan nawierzchni naszej drogi. Żużel lub kruszywo rozwiązałoby problem – uważa jeden z mieszkańców.

Urzędnicy przypominają wieloletnie zaniedbania w zakresie infrastruktury drogowej i podkreślają, że na początku bieżącego roku przeprowadzono remonty na znaczną skalę, przeznaczając na ten cel rekordową kwotę, ponad 1,2 mln zł. – Mimo to potrzeby wciąż są duże, a miasto Chełm stara się je sukcesywnie zaspakajać. W najbliższych dniach destruktem bitumicznym lub gruzem betonowym zostaną wyremontowane następujące drogi gruntowe na ul.: Władysława Jagiełły, Mieszka I, Kazimierza Odnowiciela, Łabędzia oraz sięgacze ul. Szpitalnej i Lwowskiej. W kolejnych zleceniach zostanie ujęty remont ul. Czesława Miłosza – informuje Biuro Prasowe Prezydenta Chełma. (s)