Już niemal milion gotowych oddać szpik

Województwo lubelskie jest na trzecim od końca miejscu pod względem ilości zarejestrowanych dawców szpiku. Członkowie fundacji DKMS starają się to zmienić

W październiku w całej Polsce obchodzony był Ogólnopolski Dzień Dawcy Szpiku. Co cieszy, liczba dawców stale rośnie, a już 75 procent przeszczepień pochodzi od dawcy niespokrewnionego.
Polacy są coraz częstszymi dawcami szpiku i komórek macierzystych. W bazie jednej z największych polskich fundacji rejestrującej dawców (DKMS) jest w tym momencie zarejestrowanych ponad 970 515 potencjalnych dawców. Polska zajmuje szóste miejsce na świecie i trzecie w Europie pod względem ilości zarejestrowanych niespokrewnionych dawców. Mimo tej dużej liczby nadal co piąty chory potrzebujący przeszczepienia pozostaje bez dawcy. W naszym województwie świadomość dawstwa pozostaje wciąż niewielka i od kilku lat lubelskie jest na trzecim od końca miejscu pod względem ilości zarejestrowanych dawców. Teraz chce to zmienić fundacja DKMS, która planuje otwarcie w Lublinie swojej kolejnej siedziby. Impulsem do działania dla fundacji była również akcja, jaką uczniowie III LO przeprowadzili dla swojej byłej nauczycielki, pani Beaty Nowak. – W tym czasie zarejestrowało się ponad 1300 dawców, co pokazuje, że ludzie stąd potrafią się zmobilizować do pomocy drugiemu człowiekowi i są wrażliwi na cudze nieszczęście – mówi Agata Marszałek, kierownik Działu Rekrutacji Dawców Fundacji DKMS. Regionalna lubelska komórka ma skupić się na akcjach rejestracyjnych dla pacjentów z naszego województwa. Rozpoczęła już współpracę z kuratorium, w ramach której w szkołach ponadgimnazjalnych realizowany jest program „Komórkomania”. Uczniowie, którzy chociaż sami jeszcze nie mogą zostać dawcami (dawca musi mieć ukończone 18 lat), mogą pomóc chorym w inny sposób, np. organizując Dni Dawcy i zachęcając do rejestracji jako dawca szpiku lub komórek macierzystych.

Fakty i mity o dawstwie szpiku

O dawstwie szpiku nadal wiemy za mało. Wciąż pokutują mity, że jest to bolesne i że szpik pobiera się niebezpieczną metodą z wkłucia w kręgosłup albo że bycie dawcą wiąże się z jakimiś kosztami. Te mity zrażają potencjalnych chętnych obawiających się, że ratując innych, mogą narazić swoje zdrowie. Nie jest to prawda. Istnieją dwie metody pobrań: stosowana w 80 procent przypadków metoda pobrania komórek macierzystych z krwi obwodowej i druga, stosowana tylko w 20 procent przypadków, czyli pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Obie metody nie są niebezpieczne dla naszego życia i zdrowia. Ci, którzy już odważyli się na ten krok i zostali dawcami, faktycznymi podkreślają, że jest to niezwykłe uczucie – móc w krótkim czasie pomóc komuś, kto jest ich biologicznym bliźniakiem. Prawdopodobieństwo dopasowania wynosi tu 1 do 20 000. Tylko około 1 procent zarejestrowanych potencjalnych dawców ma szansę zostać dawcami faktycznymi, ale im więcej osób jest w bazie, tym większa szansa dla samych chorych. Pani Joanna uratowała życie młodemu, 26-letniemu chłopakowi już pięć miesięcy po tym, jak zarejestrowała się jako dawca. – Zdecydowałam się na ten krok, bo bardzo mocno poprawiło mi to samopoczucie. To naprawdę niezwykłe, że mogłam komuś pomóc – podkreśla. Oddała komórki macierzyste. Zabieg odbył się w Krakowie i trwał jeden dzień. – Na drugi dzień już zwiedzałam Kraków – dodaje pani Joanna. Przed takim zabiegiem dawca zawsze przyjmuje przez kilka dni czynnik wzrostu komórek macierzystych krwi. Jest to substancja produkowana również naturalnie w organizmie człowieka, np. w momencie przechodzenia infekcji. Potem wykonuje się zabieg aferezy przypominający autotransfuzję. Podczas niego dawca ma wbite dwie igły – jedną w zgięcie łokciowe, drugą w nadgarstek. Krew dawcy wyprowadzana jest z jednej ręki, następnie przechodzi przez maszynę, gdzie separowane są komórki macierzyste i wraca do organizmu poprzez drugą rękę. – Cały zabieg trwa maksymalnie 4 godziny, a ilość pobranego płynu to mniej niż puszka Coca-Coli. Po kilku godzinach odpoczynku możemy już normalnie funkcjonować, nie odczuwając praktycznie żadnych skutków ubocznych – wyjaśnia Agata Marszałek. W taki sam sposób młodej, trzynastoletniej Chorwatce pomogła pani Natalia. – Być wytypowanym do zabiegu to zaszczyt. Jeszcze przez dwa lata jestem zarezerwowana dla tej osoby i wiem, że mogę jej za darmo pomóc – mówi. Innym sposobem pobierania jest pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Ten zabieg wymaga dwudniowego pobytu w szpitalu i wykonywany jest w pełnym znieczuleniu. Trwa maksymalnie godzinę. W jego trakcie dawca leży na brzuchu a szpik pobierany jest z dwóch dołeczków, które każdy ma powyżej pośladków. Absolutnie nie ma to nic wspólnego z wbiciem igły w kręgosłup, a wkłucie omija narządy. Po pobraniu szpiku istnieje możliwość wystąpienia miejscowego bólu, podobnego do stłuczenia, który po kilku dniach mija. Sam szpik regeneruje się w organizmie dawcy w ciągu dwóch tygodni. O tym, że taki zabieg nie jest bolesny, przekonuje pan Rafał, który oddał swój szpik kilka lat temu w klinice w Dreźnie. – Dostałem maila z wiadomością, że mogę zostać dawcą i początkowo w to nie wierzyłem – musiałem upewnić się telefonicznie. Już dwa miesiące po tej rozmowie byłem w Dreźnie i oddawałem swój szpik – mówi pan Rafał. Jego materiał genetyczny uratował życie 2-miesięcznego dziecka. – To naprawdę nic wielkiego, taki zabieg nie jest bolesny, o czym przekonała się moja dziewczyna, towarzysząc mi podczas tego wyjazdu – dodaje. Bycie dawcą nie wiąże się z żadnymi kosztami, a dodatkowo dawcy zarejestrowani w Fundacji DKMS są ubezpieczeni już w momencie dokonywania rejestracji. W Lublinie jest 29 faktycznych dawców (czyli osób, które już oddały szpik bądź komórki macierzyste). W całym województwie jest ich 119. Dołączając do bazy dawców Fundacji DKMS, możemy zostać dawcą dla pacjenta zarówno w Polsce, jak i gdziekolwiek na świecie. Osoby, które już zostały dawcami, cały czas są w bazie, bo może się zdarzyć, że jakaś inny pacjent będzie potrzebował ich pomocy. – Taka szansa to jak podwójna „szóstka” w Lotto – śmieje się pan Rafał. Niemniej jednak historia może się powtórzyć, a wszyscy dawcy, z którymi rozmawialiśmy, jednym głosem mówią: – Zrobilibyśmy to ponownie, bez żadnego zastanawiania się. W bazie dawców można zarejestrować się do 55. roku życia, ale dawcą można zostać do 60. roku życia. Najstarszy znany dawca szpiku dla osoby niespokrewnionej miał 59 lat. Rejestracja polega na pobraniu wymazu z policzka, lub próbki krwi i trwa naprawdę chwilę. Można zarejestrować się podczas imprez typu Dni Dawcy lub samodzielnie zamówić pakiet rejestracyjny ze strony fundacji DKMS: www.dkms.pl. W Lublinie nowa siedziba fundacji DKMS mieści się na ulicy Zana 39A w p. 423. Kontakt: (81) 460 75 43. Na miejscu dostępne są wszystkie informacje zarówno o fundacji, jak i o możliwościach rejestracji.
Emilia Kalwińska

Kto może zostać dawcą?

Potencjalny dawca szpiku powinien mieć od 18 do 55 lat (ze względów ekonomicznych najlepiej nadają się osoby młode; np. trzydziestolatek może być aktywny w bazie przez ponad 20 lat). Nie może to być osoba, która: chorowała bądź choruje na nowotwory, choroby hematologiczne, choroby immunologiczne, jest nosicielem wirusa HIV, HBS, HCV (żółtaczki typu B i C), jest chora na cukrzycę, padaczkę (chyba że przez co najmniej 3 lata od zakończenia leczenia nie wystąpiły u niej ataki drgawkowe), łuszczycę, kiłę, chorobę Creutzfeldta-Jacoba, postępującą demencję lub zwyrodnieniową chorobę neurologiczną, w tym o nieznanym pochodzeniu, w wywiadzie rodzinnym wskazuje, że może być zagrożona gąbczastym zwyrodnieniem mózgu albo chorobami dziedzicznymi, otrzymała przeszczep rogówki, twardówki lub opony twardej, albo została poddana nieudokumentowanej operacji neurochirurgicznej, w której zastosowana mogła być opona twarda, otrzymała jakikolwiek ksenoprzeszczep (przeszczep odzwierzęcy), była leczona hormonami uzyskanymi z ludzkich przysadek, była leczona środkami immunosupresyjnymi, stosowała domięśniowo lub dożylnie leki, które nie zostały przepisane przez lekarza, ze względu na swoje zachowania seksualne należy do grup podwyższonego ryzyka zakażenia poważnymi chorobami, mogącymi przenosić się drogą przetoczenia krwi, choruje na jakąkolwiek inna poważną chorobę aktywną przewlekłą lub nawracającą. Dawcą może zostać każdy ogólnie zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący nie mniej niż 50 kg i o wskaźniku masy ciała nie wyższym niż 40 BMI.