Kalinowszczyzna poczeka

Kierowcy nieprędko doczekają się równej nawierzchni na głównej arterii Kalinowszczyzny

Nie będzie w tym roku przebudowy ulicy Kalinowszczyzna. Nie znalazła się w uchwalonym na ostatniej sesji budżecie miasta na ten rok. To inwestycja od lat oczekiwana i… przekładana zarazem.


– Przebudowa ulicy Kalinowszczyzna jest wpisana w wieloletnią prognozę finansową z realizacją na 2019 rok – mówił na sesji prezydent Krzysztof Żuk.
Rosną też koszty przebudowy 1,2 kilometra drogi. Początkowo mówiono o 2 milionach złotych, ostatnie szacunku mówią już jednak o 4-5 mln. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że wydatki mogą być dużo wyższe. Dodajmy, że inwestycje w tym rejonie nie ograniczą się jedynie do przebudowy ulicy, bo również boczne uliczki od lat czekają na uzbrojenie w kanalizację wodociągową i sanitarną. – To jedno z ostatnich miejsc w centrum Lublina, gdzie używa się szamb – zaznacza Adam Osiński, przewodniczący zarządu dzielnicy Kalinowszczyzna.
O podciągnięciu kanalizacji informowało jesienią minionego roku Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Jego prezes Sławomir Matyjaszczyk potwierdził, że Lublin uzyskał spore dofinansowanie unijne na rozbudowę kanalizacji, a rejon Kaliny jest jednym z tych, które na tym skorzystają. Perspektywa może być jednak odległa, gdyż przewidziana jest na lata 2018-2023.
Wracając do ulicy Kalinowszczyzna – po przebudowie będzie miała nową nawierzchnię, oświetlenie, odwodnienie. Odnowione zostaną chodniki i pasy rowerowe, powstanie w jej pasie nawet do 80 miejsc parkingowych. Do tego dojdzie remont schodów i fragmentu chodnika w pobliżu ul. Towarowej. CH