Kamiński na czele lubelskiego KOD-u

Mecenas Krzysztof Kamiński został wybrany przewodniczącym lubelskich struktur Komitetu Obrony Demokracji. Jednym głosem pokonał dotychczasowego lidera – Bartosza Sierpniowskiego.
Kamiński, jeszcze jako młody adwokat, zaangażował się w działalność opozycji antykomunistycznej w szeregach legendarnej Konfederacji Polski Niepodległej. Z ramienia tej formacji, domagającej się pełnej demokratyzacji życia politycznego w Polsce oraz prospołecznego podejścia do ekonomii trzykrotnie wybierany był do Sejmu i dwukrotnie do Sejmiku Województwa Lubelskiego. Był jednym z współzałożycieli Platformy Obywatelskiej, ale w 2004 r. odszedł z partii, twierdząc, że PO stała się zdemoralizowana. Z powodzeniem wrócił do zawodu adwokata. Teraz mec. Krzysztof Kamiński wraca do korzeni i znów staje na czele walki o demokrację zostawszy kolejnym liderem KOD na Lubelszczyźnie.

Człowiek zasad

Elokwentny – chyba takie określenie Kamińskiego powtarza się w opowieściach zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Był jednym z najlepszych mówców Sejmu I, II i III kadencji. Paradoksalnie jednak to właśnie precyzyjne, błyskotliwe i dowcipnie złośliwe wystąpienia popularnego posła mocno mu potem utrudniły karierę. Najpierw zawodowi lustratorzy próbowali zmontować przeciw niemu prowokację z rzekomą współpracą z SB (został w całości oczyszczony z tego zarzutu), następnie zaś niektórzy koledzy z krajowych władz PO pamiętali mu, że ostro występował przeciw korupcji, nieprawidłowościom prywatyzacyjnym i nepotyzmowi. Dlatego, chociaż zawsze szanowany przez wyborców, mecenas bywał hamowany przez „swoich” i wewnętrzne układziki partyjne. W przeciwieństwie do liderów Kamiński był jednak przede wszystkim lojalny i koleżeński, ale i pryncypialnie ideowy, czego dowiódł wieloma swoimi wystąpieniami czy to na zjazdach, czy pracując jako radny Sejmiku II kadencji, w którym był jedynym reprezentantem PO, czy to właśnie angażując się w prace KOD-u, który część polityków Platformy uważała początkowo za konkurencję, a nie ważny czynnik społeczny. W końcu – z godnością opuścił PO, jednak nie ze względu na ciągłe niedocenianie, lecz protestując przeciw stagnacji i odejściu partii od pierwotnych, właśnie obywatelskich i demokratycznych założeń.
Mec. Kamiński to w bardzo zróżnicowanym składzie Komitetu nie tylko prawdziwy profesjonalista w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale przede wszystkim człowiek prawa – jego praktyki i teorii. Do zarządu lubelskiego KOD-u wybrano ponadto Bartosza Sierpniowskiego (dotychczasowego lidera, który w głosowaniu przegrał z Kamińskim, tylko jednym głosem), dyrektora Liceum im. Paderewskiego Adama Kalbarczyka, Grzegorza Kolka, Arkadiusza Pisarskiego, Waldemara Zyglewskiego oraz Izabelę Rozmysł.TAK