Karambol przez łosia

Trzy osoby w szpitalu, zamknięta na kilka godzin droga krajowa, trzy rozbite auta i jeden martwy łoś to bilans wypadku, do którego doszło w Dominiczynie. Bardzo groźne zdarzenie spowodowało zwierzę, które wtargnęło na drogę. To prawdziwy cud, że w wypadku zginął jedynie łoś.

W sobotę (26 maja) około godziny 8.30 w Dominiczynie (gm. Urszulin) doszło do zdarzenia drogowego z udziałem łosia. Wszystko działo się na drodze krajowej nr 82 relacji Włodawa – Lublin. – Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że przed jadącego w kierunku Włodawy Opla nagle wtargnął łoś, który całą swoją masą przetoczył się przez pojazd i spadł na przeciwległy pas ruchu – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie.

– Kierująca Oplem mieszkanka Lublina przejechała jeszcze kilkaset metrów, a następnie czołowo zderzyła się z kierującą Seatem mieszkanką gminy Hańsk. Z kolei jadący Renault mieszkaniec Lublina, chcąc ominąć leżącego na jezdni łosia, wjechał do przydrożnego rowu. Droga przez kilka godzin była zablokowana – policjanci zorganizowali objazdy. Kierujący zostali zbadani alkomatami – byli trzeźwi. Obie kobiety oraz pasażer Opla z obrażeniami ciała trafili na obserwację do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zwierzę nie przeżyło wypadku – wyjaśnia pani rzecznik. (bm, Piotr Dzierzbicki OSP Urszulin)