Karski bez przeszkód i w pierwszej kolejności

Przed tygodniem odbył się czat inwestorski z zarządem spółki PDCo, która planuje budowę kopalni węgla Jan Karski w Kuliku pod Siedliszczem. W rozmowach z potencjalnymi akcjonariuszami padły ważne deklaracje i rozwiano niektóre wątpliwości.

Na pytania przyszłych akcjonariuszy i wszystkich zainteresowanych inwestycjami Australijczyków w Polsce odpowiadali Artur Kluczny i Mirosław Taras – którzy szefują spółce PDCo. Sporo pytań dotyczyło projektu Jan Karski, czyli kopalni węgla w Kuliku w gminie Siedliszcze. I, co ważne dla mieszkańców naszego regionu, po raz kolejny spółka potwierdza, że to właśnie Jan Karski jest priorytetowym projektem w naszym kraju, który zostanie wdrożony jako pierwszy. A obawy o to pojawiły się, kiedy PDCo zainwestowało w kopalnię na Śląsku. Z czatu wynika, dlaczego. Za projekt na Śląsku firma zapłaciła zaledwie 2 mln euro.
Na konkretne pytanie, która kopalnia ruszy jako pierwsza, padła jasna deklaracja. Zgodnie z harmonogramem w pierwszej kolejności będzie to Jan Karski a wkrótce po niej śląskie Dębieńsko.
Rozmówców interesował też konflikt PDCo z Bogdanką, która starała się o koncesję na ten sam obszar K-6-7. Padło pytanie, czy to, że Bogdanka stała się niejako „państwowa” (głównym akcjonariuszem kopalni jest od niedawna koncern Enea), nie wpłynie na negatywne rozpatrywanie wniosków PDCo o przyznanie koncesji. – To jest sprawa dawno zamknięta. Absolutnie Bogdanka nie ma wpływu na procedowanie w Ministerstwie Środowiska – odpowiadali przedstawiciele PDCo.
Zgodnie z polskim prawem pierwszeństwo do uzyskania koncesji na wydobycie ma firma, która otrzymała koncesję rozpoznawczą i przeprowadziła próbne odwierty i badania. A w tym wypadku było to właśnie PDCo.
Pojawiły się także pytania o to, w jaki sposób sfinansowane zostaną projekty spółki. – Dla Jana Karskiego mamy już zapewnione finansowanie. W przypadku Dębieńska mamy wiele możliwości. Generalnie stosujemy zasadę 20% finansowanie własne, a 80% dług i umowy off-take – pisali członkowie zarządu PDCo. To także wyraźnie potwierdza, że Karski jest projektem dużo bardziej zaawansowanym.
Czatujący pytali także o ilość miejsc pracy w przyszłych kopalniach i ich żywotność. O tym przedstawiciele spółki mówili już wielokrotnie. W samej kopalni w Kuliku pracę znajdzie około 1500 osób. Oczywiście wielokrotnie więcej miejsc pracy powstanie wokół całej kopalni. Żywotność Karskiego – w pierwszej fazie działania – spółka szacuje na 24 lata. (bf)