Kasę przyjmą, do łazienki nie wpuszczą

Klientce chełmskiego oddziału banku PKO BP nie pozwolono skorzystać z ubikacji. Świadek zajścia powiadomił o tym naszą redakcję i przypominał, że bank już raz musiał za to klienta przepraszać i płacić spore odszkodowanie.

Do tej nieprzyjemnej sytuacji miało dojść w piątek (28 lutego) w oddziale PKO BP przy al. Armii Krajowej w Chełmie. – W piątek po południu miałem przyjemność załatwiać sprawę w banku PKO BP. Trwało to ok. 40 minut, ale to żadna nowość w tym banku. W oczekiwaniu byłem świadkiem rozmowy pana ochroniarza z panią klientką. Kobieta zapytała, gdzie mogłaby skorzystać z WC. Na to ochroniarz stwierdził, że nie ma takiego. Zapytała czy w ogóle nie ma ubikacji. A ten stwierdził, że w ogóle. Ponieważ w związku z dłużącym się oczekiwaniem w kolejkach w tym banku klientom puszczają nie tylko nerwy, ale nie wytrzymuje czasem też pęcherz, może warto coś napisać na ten temat – pisze nasz Czytelnik.

O komentarz do zajścia poprosiliśmy biuro prasowe PKO BO.

– W naszych oddziałach staramy się zapewnić klientom dostęp do toalet. W niektórych placówkach, szczególnie takich, które wynajmujemy, mogą się pojawić przejściowe problemy. Taka sytuacja występuje w Oddziale 1 w Chełmie. Toaleta znajduje się tam na zapleczu, w strefie ograniczonego ruchu. Wstęp dla klientów jest możliwy tylko w asyście pracownika ochrony – pisze Roman Grzyb z PKO BP. – Jest nam przykro, że pracownik ochrony przekazał tak kategoryczny komunikat o braku możliwości skorzystania z toalety, który nieprecyzyjnie opisuje sytuację w naszej placówce.

Akurat PKO BO powinno być wyczulone na takie sprawy. Bo to przecież ten bank już raz musiał przepraszać klienta i wypłacać odszkodowanie za brak dostępu do toalety. Chodzi o sprawę z Warszawy. 85-latek był w dwóch bankach w Warszawie. Spędził przy okienkach ponad godzinę. Gdy poprosił o możliwość skorzystania z toalety – odmówiono mu. Odsyłano do toalety przy restauracji albo metrze. W końcu, zbyt późno, wpuszczono do łazienki bez światła.

Mężczyzna pozwał oba banki za naruszenie dóbr osobistych i doznane upokorzenia. Bank PKO BP zawarł z nim ugodę. Przeprosił i wypłacił odszkodowanie. Drugi z banków, PKO SA, chciał oddalenia powództwa, ale sprawę przegrał. Nawet Sąd Najwyższy, o który oparła się sprawa po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, stwierdził, że nieudostępnienie toalety może naruszać dobra osobiste klienta. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here