Katecheta chciał wykiwać ZUS

Oj, dobrze musi się wyspowiadać nauczyciel katechezy, który popełnił drugi z siedmiu grzechów głównych. Kierowany chciwością złamał siódme przykazanie, za co teraz zapłaci.

ZUS podsumował wyniki prześwietlenia zwolnień lekarskich za ubiegły rok.

– Chodzi zarówno o weryfikację, czy chorzy prawidłowo korzystali ze zwolnień, jak i sprawdzenie, czy wystawione zaświadczenia lekarskie były zasadne. Całoroczny skutek finansowy tych kontroli oraz innych działań dotyczących weryfikacji świadczeń chorobowych sięgnął w województwie 6 milionów 146 tysięcy złotych, a w samym Oddziale ZUS w Biłgoraju – 1 milion 831 tysięcy złotych. To środki, które zostały w funduszu chorobowym na świadczenia dla osób, którym faktycznie się należą – tłumaczy Małgorzata Korba, rzecznik ZUS w województwie lubelskim.

Pierwszy rodzaj kontroli to sprawdzenie, czy chory faktycznie kuruje się na L4, a nie wykorzystuje je, by dorobić w innym miejscu. I tak obsługujący m.in. Chełm, Krasnystaw i Włodawę biłgorajski oddział wykrył nieprawidłowości w przypadku 328 zwolnień lekarskich, czyli prawie u co siódmej ze skontrolowanych osób. Skutek finansowy tej kontroli to 537,9 tys. zł. – Wśród przyłapanych na pracy podczas zwolnienia lekarskiego znalazła się między innymi pielęgniarka, a także katecheta, który, będąc na zwolnieniu lekarskim w jednej szkole, prowadził lekcje w drugiej – mówi M. Korba.

Z kolei 91 zwolnień lekarskich w regionie trzeba było skrócić, bo okazało się, że chorzy wyzdrowieli i mogą już wrócić do pracy. Z tego tytułu do ZUS wróciło w ubiegłym roku 48,8 tys. zł. (pc)