Każda taka przejażdżka może zakończyć się czyjąś śmiercią

Kierowca, który na ulicy Ułanów ściął uliczną latarnię, miał we krwi 1,5 promila alkoholu

Pijany w sztok kierowca, w miniony poniedziałek po południu rozbił osobowego forda na latarni przy ul. Ułanów. Ostatnio mnożą się takie przypadki. Inny szofer, na Felinie, też w poniedziałek wjechał w dwa auta na osiedlowym parkingu, wytoczył się z samochodu i poszedł zygzakiem do sklepu po piwo. Z kilkoma butelkami niskoprocentowego alkoholu wrócił do swojego fiata i chciał wyruszyć w dalszą drogę.


Do wypadku na ul. Ułanów, przy zjeździe w ul. Armii Krajowej, doszło około godz. 16.20 przy dużym natężeniu ruchu. Kierujący fordem na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Auto wjechało na krawężnik i rozbiło się na słupie oświetleniowym. Kierowcę odwieziono do szpitala. Dopiero po badaniach krwi okazało się, że był pijany (1,5 promila alkoholu).

Blisko 2 promile alkoholu w organizmie miał inny pijak za kółkiem.

– W ostatni poniedziałek mieszkająca na Felinie policjantka z V komisariatu, jedząc obiad usłyszała huk za oknem. Gdy wyszła na balkon, zauważyła, że kierujący samochodem marki fiat wjechał w dwa zaparkowane przy ulicy pojazdy. Po chwili kierowca „wytoczył” się z samochodu. Mężczyzna, z trudem utrzymując równowagę, ruszył w kierunku pobliskiego sklepu. Policjantka wybiegła z bloku i ruszyła w kierunku auta sprawcy. Kompletnie pijany kierowca fiata wyszedł ze sklepu z kilkoma piwami, które zaczął pakować do pojazdu. Następnie chciał wsiąść za kierownicę i odjechać. Policjantka odepchnęła go i zabrała mu kluczyki. Mężczyzna proponował jej 2 tys. złotych w zamian za zwrot kluczyków. Gdy funkcjonariuszka odmówiła, zaczął się z nią szarpać – opisuje zdarzenie kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Po chwili na miejscu był już patrol z oddziału prewencji. Badanie alkomatem wykazało, że 35-letni mieszkaniec Lublina w organizmie miał blisko 2 promile. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z VI komisariatu. Mężczyzna musi liczyć się z odpowiedzialnością karną za popełnione przestępstwa i wykroczenia. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz kierowania pojazdami.

Niepokoi skala zjawiska pijanych kierowców. Policyjne statystyki coraz bardziej puchną od podobnych wyczynów lublinian. – To potencjalni zabójcy na drogach – mówią mundurowi.  LT