Kierowca pójdzie siedzieć?

2 lata więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów przez 11 lat to kara dla 31-letniego Michała T., który rok temu osobowym BMW śmiertelnie potrącił skuterzystę na ulicy Krężnickiej w Lublinie. Wyrok, który zapadł w miniony piątek, nie jest prawomocny.

Oprócz kary 2 lat więzienia Sąd Rejonowy Lublin-Zachód orzekł wobec 31-letniego Michała T. zakaz prowadzenia pojazdów przez 11 lat. Zasądził też od niego nawiązkę na rzecz rodziny zmarłego skuterzysty w wysokości 20 tysięcy złotych. Mężczyzna będzie musiał również pokryć wynoszące ponad 6 tysięcy złotych koszty postępowania. Wyrok, który zapadł w miniony piątek, nie jest jednak prawomocny. Można się od niego odwołać do Sądu Okręgowego w Lublinie.

Do tragedii doszło 1 września ubiegłego roku na ulicy Krężnickiej. 31-letni Michał T. jechał osobowym BMW w kierunku Janowskiej. Na prostym odcinku zaczął wyprzedzać dwa jadące przed nim pojazdy. Zjechał na lewy pas ruchu, gdzie czołowo zderzył się z jadącym z naprzeciwka skuterem marki Yamaha, kierowanym przez Rafała R. Kierowca skutera doznał licznych obrażeń – m.in. rozerwania aorty, pęknięcia wątroby, pęknięcia śledziony, obrażeń żeber i mózgu. Zginął na miejscu.

Zdaniem biegłych Michał T. przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Nie upewnił się też o „możliwości bezpiecznego wykonania manewru wyprzedzania”. Prokuratura oskarżyła 31-latka o „umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa” i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za takie przestępstwo grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Grzegorz Rekiel