Kierowcy głupieją

Wystarczyłoby spojrzeć na znaki. Dla wielu kierowców to – jak się okazuje – zbyt duży wysiłek. W efekcie na drodze wewnętrznej przy ul. Droga Męczenników, od momentu zamknięcia ul. Lwowskiej z uwagi na remont, „dzieją się cyrki”.

– Czy ktoś w końcu zajmie się tym horrorem? Kierowcy nie stosują się do oznakowania dróg przy ulicy Droga Męczenników w sąsiedztwie sklepu Carrefour. Ignorują znaki drogowe, które prowadzą objazd przebudowy skrzyżowania ul. Lwowskiej przez parking osiedlowy i łamią zakaz wjazdu jeżdżąc pod prąd jednokierunkową uliczką osiedlową. Od kilku tygodni nie można bezpiecznie wjechać na osiedle. Trudno jest też przejść z bloków do marketu, szczególnie matkom z wózkami, dzieciom czy osobom starszym.

Trudno wytłumaczyć dziecku, żeby nie przechodziło samo przez bezpieczną do tej pory uliczkę, bo teraz kierowcy znaleźli sobie skrót i mogą cię zabić, łamiąc przepisy. Policzyliśmy, że w ciągu tylko pół godziny zakaz łamie ponad 50 samochodów, w tym taksówki, a nawet samochody służb miejskich. Czy naprawdę trzeba tragedii, żeby zrobić z tym porządek? Czy w ferworze przedwyborczego wyścigu i naprędce prowadzonych inwestycji, ktoś zapomniał o mieszkańcach i ich bezpieczeństwie? – pyta nasz Czytelnik.

Taka sama skarga miała wylądować także na policji. Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego zajął się sprawą. W czwartek wysłał pismo do Wydziału Infrastruktury Komunalnej chełmskiego magistratu o zmianę organizacji ruchu w tym rejonie na czas remontu. Policjanci sugerują, że lepszym rozwiązaniem byłoby tymczasowe zamienienie znaku zakazu wjazdu na uliczkę osiedlową na nakaz skrętu w prawo. Ich zdaniem tym sposobem wyeliminowany zostałby problem kierowców, którzy wyjeżdżają prowizorycznym wyjazdem ze sklepowego parkingu i widząc zakaz wjazdu, uciekają w lewo, a tym samym jadą pod prąd.

Dyrektor wydziału infrastruktury Józef Kendzierawski w piątek poinformował nas, że po weekendzie zajmie się sprawą. Ale prawdopodobnie nie będzie mógł podjąć żadnych decyzji, bo zarządcą drogi jest Chełmska Spółdzielnia Mieszkaniowej. Jej prezes Ewa Jaszczuk zapewnia jednak, że gdy tylko zapozna się z zaleceniami policji, natychmiast podejmie odpowiednie działania.

Dopóki urzędnicy uporają się z tym problemem, można tylko apelować do kierowców, o dokładne przyglądanie się znakom. (mg)