Klinkiernia nadzieją na miejsca pracy

Fundacja Dziedzictwa Kulturowego i Przemysłowego w Lublinie chce na bazie nieczynnej od wielu lat klinkierni utworzyć Park Kulturowo-Przemysłowy. – Jeśli plany te się powiodą, to powstanie wtedy w Izbicy wiele miejsc pracy – podkreśla wójt Jerzy Lewczuk.

Rozpoczynamy cykl tekstów, w których przepytamy wszystkich wójtów gmin powiatu krasnostawskiego o to, co zamierzają zrobić, by zatrzymać na ich terenie młodych ludzi, co zrobić, by nie spadała liczba mieszkańców danej gminy. Na pierwszy ogień wzięliśmy Jerzego Lewczuka, wójta gminy Izbica.
– Głównym powodem wyjazdów mieszkańców naszej gminy jest brak możliwości zatrudnienia – zauważa wójt Lewczuk. – Dopóki nie powstaną nowe miejsca pracy, zjawisko to będzie trwać, a być może nawet się nasili. Chcąc temu zapobiec, podjąłem próbę utworzenia podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej czy założenia spółdzielni socjalnych. Niestety, spółdzielnia nie powstała. Strefy też na razie nie ma. Kolejnym działaniem, jakie podjął samorząd naszej gminy w celu zachęcenia przedsiębiorców do inwestowania, było podjęcie w 2015 roku przez radę uchwały o zwolnieniach podatkowych dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy. Zachętą dla inwestorów są też obowiązujące na terenie gminy Izbica niskie podatki od nieruchomości czy środków transportu.

Od stycznia tego roku gmina zleciła Gminnemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej z Izbicy usługę polegającą na odbiorze i zagospodarowaniu odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie gminy. Jak zapewnia Lewczuk decyzja ta ma na celu spowodowanie rozwoju gminnej spółki, a co za tym idzie powstaniem nowych miejsc pracy. – Duże nadzieje wiążemy z działalnością Fundacji Dziedzictwa Kulturowego i Przemysłowego w Lublinie, której oddaliśmy w użytkowanie obiekty po byłej Klinkierni, gdzie Fundacja planuje utworzenie Parku Kulturowo-Przemysłowego. Jeśli te plany się powiodą, to powstanie w Izbicy wiele miejsc pracy – zapewnia wójt. (kg)