Kłusownik, domorosły rusznikarz

Kilka sztuk broni palnej, amunicję, trofea myśliwskie oraz spory zapas dziczyzny znaleźli policjanci u 39-latka spod Włodawy. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna na dużą skalę zajmował się kłusownictwem. Co ciekawe, część broni i nabojów wykonał sam. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia.

W ubiegłym tygodniu włodawscy policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca jednej z podwłodawskich miejscowości. Maciej A., bo o nim mowa, został doprowadzony przed oblicze prokuratora, który przedstawił mu szereg zarzutów. Wszystkie dotyczyły nielegalnego zajęcia, którym parał się Maciej A., czyli kłusownictwa. Kłusownik działał na terenie powiatów włodawskiego i parczewskiego. W lasach tego drugiego nielegalnie pozyskał dwa jelenie. – Efektem nadzorowanego przez naszą prokuraturę postępowania było przedstawienie podejrzanemu szeregu zarzutów – mówi Mariusz Snopek, zastępca Prokuratora Rejonowego we Włodawie. – W wyniku przeszukania jego miejsca zamieszkania ujawniono kilka sztuk różnej broni, amunicję, narzędzia służące do nielegalnego pozyskiwania zwierzyny, a także trofea oraz mięso z dziczyzny. Mężczyźnie przedstawiono pięć zarzutów. Najpoważniejszy z nich dotyczył nielegalnego wyrabiania broni palnej i amunicji, pozostałe to: nielegalne posiadanie tuszy zwierząt łownych oraz narzędzi do kłusownictwa. Prokurator zwrócił się do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt dla tego mężczyzny, do którego sąd się przychylił, zaznaczając, że środek zapobiegawczy może ulec zmianie po wpłaceniu poręczenia majątkowego – informuje M. Snopek. (bm)