Kola szuka domu

Pod opiekę krasnostawskiej Straży Ochrony Zwierząt trafiła suczka o imieniu Kola. Psiak przypominający wilczura włóczył się po jednej z podkrasnostawkich miejscowości. Był zaniedbany, żerowało na nim kilkanaście kleszczy.

– Sunia od razu trafiła do lecznicy weterynaryjnej. Od razu zauważyliśmy ogromną ilość kleszczy na jej ciele. Doprowadzenie jej do tzw. porządku trwało kilka godzin. Kleszcze, które widać na zdjęciach, to jedynie część tego, co Kola miała na sobie – opowiadają wolontariuszki krasnostawskiej Straży Ochrony Zwierząt.
Po złapaniu suczki okazało się, że jest ona po prostu bardzo wystraszona. Już po jednym dniu pobytu w domu tymczasowym dawała się głaskać. – Malutka jest nieco wycofana, nie wie, na co może sobie pozwolić. Gdy nie ma w pobliżu człowieka, jest bardzo cicha i ostrożna, jednak z dnia na dzień jest coraz lepiej, staje się pewniejsza. Jest typem leniuszka, kocha spać – dowiadujemy się. Początkowo Kola na dwór wychodziła jedynie, by załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, potem przełamała się i zaczęła bawić. Suczka ma około dwóch lat, a wygląda jak szczeniaczek. Akceptuje inne zwierzęta. Nie jest agresywna. Nie nadaje się do małych dzieci, boi się pisków, podniesionego głosu. Kola do nowego domu trafi odrobaczona, zaszczepiona przeciwko chorobom wirusowym i wściekliźnie, zachipowana oraz po zabiegu sterylizacji. Więcej informacji pod numerem tel. 781 145 024 lub 730 566 661. (k)