Kolejne ograniczenia

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca br. zmieniło wcześniejsze rozporządzenie o wprowadzeniu na terytorium RP stanu epidemii. Zmiany obowiązują od 25 marca do 11 kwietnia br. Dostosowując się do wspomnianych rozporządzeń Zarząd Okręgu PZW w Chełmie podjął szereg istotnych dla wędkarzy decyzji.


Anulowano zezwolenia dla grup wędkarzy wydane na wędkowanie z brzegów zbiornika Wytyczno na okres od 25 marca do 11 kwietnia. Niestety, popularne zasiadki karpiowe zaplanowane w okresie od 25 marca do 11 kwietnia 2020 r., pomimo wcześniej wydanego zezwolenia, nie mogą się odbyć. Każda z grup została powiadomiona pocztą elektroniczną oraz dodatkowo telefonicznie lub za pomocą wiadomości sms.

Przełożone karpiowe Grand Prix

Zawody zaplanowane na 23-26 kwietnia przełożono na 28-31 maja br.

Płatności składek PZW na bieżący rok

Kilka kół Okręgu Chełmskiego podjęło decyzję o wstrzymaniu sprzedaży znaków przez skarbników, głównie ze względu na to, że sprzedaż była prowadzona w domach lub mieszkaniach prywatnych, co stwarzało bardzo realne niebezpieczeństwo infekcji. Okręg dosłownie w przeddzień uchwalenia rozporządzenia Ministra Zdrowia dopuścił formę opłaty składek przelewem, z której do tej pory wędkarze korzystali w przypadku składek okresowych.

Warto skorzystać z tej formy, jednak przed przesłaniem pieniędzy każdy wędkarz powinien skontaktować się ze skarbnikiem koła, który obliczy odpowiednią kwotę. Ze względu na ograniczenie kontaktów nie jest możliwe przeniesienie się do innego koła, gdyż do tego zgodnie ze Statutem PZW jest niezbędne pobranie karty ewidencyjnej z poprzedniego koła. Po dokonaniu wpłaty jej potwierdzenie należy mieć przy sobie, zaś zabierane ryby powinny być wpisywane do rejestru połowów z 2019 roku lub rejestru pobranego ze strony internetowej ZO, który obowiązuje przy składkach okresowych. Wszystkie szczegóły opublikowane są na stronie internetowej.

Praca biura Okręgu

Pracownicy ochrony i zagospodarowania wód pracują w terenie, a pracownicy administracyjni tak, jak dotychczas, jednak obowiązuje zakaz wstępu interesantów do siedziby biura Okręgu. Kontakt z pracownikami za pomocą poczty elektronicznej, telefonu stacjonarnego (82 56 30 822) lub telefonów komórkowych – od poniedziałku do piątku w godzinach 7.30-15.00. Załatwianie spraw związanych z bieżącą obsługą skarbników jest realizowane po uprzednim kontakcie telefonicznym i ustaleniu szczegółów.

Można jechać na ryby czy nie?

Na pewno nie można wędkować w rzece granicznej Bug, każda z placówek Straży Granicznej na odcinku rzeki użytkowanym przez Chełmski Okręg nie przyjmuje zgłoszeń pobytu w pasie drogi granicznej w celu wykonywania amatorskiego połowu ryb.
W przypadku innych wód Okręg PZW w Chełmie stosuje się do komunikatu Zarządu Głównego PZW w Warszawie z dnia 25 marca 2020 r.

Zgodnie z jego treścią Zarząd Główny nie przewiduje wprowadzenia ogólnopolskiego zakazu wędkowania na wodach ogólnodostępnych będących w użytkowaniu PZW, jednak taki zakaz może być wprowadzony np. na łowiskach specjalnych lub wynikać z prawa miejscowego, np. zarządzenia wojewody.

W związku z tym prosimy wędkarzy, aby przed wyjazdem zapoznali się z treścią Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na terenie Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii oraz kolejnego Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 roku zmieniającego poprzednie rozporządzenie. Radzimy także śledzić stronę internetową Okręgu PZW w Chełmie, na której na bieżąco publikowane są wszystkie informacje i komunikaty.

Konserwacja i przegląd sprzętu po zimie

Wprawdzie nie wiadomo, jak dalej będzie się rozprzestrzeniać pandemia, ale wszyscy muszą dołożyć starań, aby ograniczyć wzajemne kontakty i z niektórych rzeczy po prostu zrezygnować. Czym bardziej skrupulatnie się do tego dostosujemy, tym szybciej uda się opanować zagrożenie i powrócić do normalności. Zamiast nudzić się w domu, warto więc np. przeprowadzić przegląd sprzętu wędkarskiego. To będzie procentować w sezonie i pozwoli na uniknięcie wielu rozczarowań związanych z awariami technicznymi.

Kołowrotki. Porządnie wykonany kołowrotek nie wymaga corocznego smarowania mechanizmów. Są one dobrze zabezpieczone szczelną obudową. Długa eksploatacja zależy wyłącznie od tego, jak sprzęt jest użytkowany. Warto więc umyć kołowrotki z zewnątrz, wyczyścić szpule i rolkę prowadzącą żyłkę, a jeżeli zdecydujemy się na zdjęcie obudowy, to tylko do ewentualnej oceny stanu mechanizmów wewnętrznych.

Głębsza ingerencja wymaga niestety oddania sprzętu do fachowego serwisu szczególnie w przypadku sprzętu z tzw. górnej półki cenowej. Każdy wędkarz powinien pamiętać o tym, że po wędkowaniu nie można trzymać kołowrotka mokrego w plecaku lub zostawić na zimę w garażu lub piwnicy.

Żyłki. Obecnie produkowane żyłki i plecionki są wykonane w innych, znacznie nowocześniejszych technologiach – nie tak, jak kiedyś, gdy zalecano wymianę żyłki nawet dwa lub trzy razy w ciągu sezonu. Do normalnego wędkowania rekreacyjnego nieraz wystarczy przewinąć żyłkę na szpuli kołowrotka, zaczynając od strony eksploatowanej. Nie ma też sensu nawijanie na szpulę 150 m odcinka żyłki w przypadku, gdy w większości podczas wędkowania używamy tylko połowę lub jeszcze mniej. Można 150-metrowy odcinek podzielić na dwa i nawinąć na dwie szpule korzystając z tzw. podkładu (najlepiej ze starej żyłki).

Haczyki. W tym przypadku nie warto oszczędzać – haczyk jest najważniejszym elementem zestawu. Haczyki, które były używane, warto skrupulatnie sprawdzić, czy nie są zagięte lub stępione. Jeżeli są dobre, nie wyrzucajmy.

Wędziska. Wędkarzom nie trzeba tłumaczyć, jak ważna jest dbałość o ten element zestawu. Wiadomo, że wędki teleskopowe są najtrudniejsze do utrzymania i nie ma co ukrywać – w przypadku awarii, np. złamania jednego z elementów, często okazuje się, że naprawa jest niemożliwa. Serwisy firmowe nie zawsze dysponują zapasowymi elementami do modeli, szczególnie gdy ich sprzedaż zakończono kilka lat temu. Złamane wędziska nasadowe – obojętnie czy to tyczki, czy wszelkiej maści matchówki, wędziska spinningowe lub castingowe – w większości da się naprawić. Wyjątkiem są złamania końcowych odcinków szczytówki.

W tym przypadku przywrócić do życia naszą wędkę może tylko zrobienie fachowo tzw. wklejki. Jest to trochę wyższa szkoła jazdy, bo serwisant musi dobrać taki materiał, aby zachować podstawowe parametry wędziska, tj. akcję i ciężar wyrzutowy. Taka naprawa wiąże się z koniecznością wymontowania i ponownego zamontowania przelotek. Przy średnich umiejętnością do majsterkowania możemy zrobić to sami, lecz pamiętajmy, że do tego powinny być używane specjalne dwuskładnikowe lakiery i nici. Nie może to być nić szewska i lakier nitro.

Każda przelotka przed założeniem powinna być dobrze przygotowana poprzez dokładne wygładzenie stopki drobnym papierem ściernym. Warto sprawdzić też rozstawienie przelotek, przypinając je do kija najpierw taśmą i sprawdzając ugięcie elementu po przewleczeniu żyłki. Zasada jest taka, że im większy jest kąt załamania żyłki przy przejściu przez przelotkę, tym lepiej.

Nie każdy też wie, że jest coś takiego, jak kręgosłup wędki, który znajduje się z tej strony w którą sprawdzany element zgina się z większym oporem niż w stronę przeciwną. Przelotki można montować zarówno z jednej, jak i drugiej strony w zależności od tego czy wędka ma być „sztywna”, czy miękka. Dodam tylko, że w najnowocześniejszych konstrukcjach do właściwego uzbrojenia wędziska szukanie kręgosłupa, czyli linii osadzenia przelotek trwa nieraz w warunkach domowych kilka godzin. Właściwe lakierowanie przelotek wymaga położenia kilku warstw lakieru. Po każdej warstwie lakier musi dokładnie doschnąć, aby można było nanieść następną warstwę. Schnięcie trwa od kilku do kilkunastu godzin.

Podsumowując, nieco żartem – wędek najlepiej nie łamać, tylko użytkować właściwie i dbać przede wszystkim o ich czystość, szczególnie na złączach. Przy wszystkich rodzajach wędzisk żywotność złączy przedłuży teflon w sprayu i warto zainwestować te kilkadziesiąt złotych na jego zakup. Podczas eksploatacji ściera się właśnie teflon, a nie maty węglowe, a poza tym wędziska potraktowane teflonem rzadziej się zakleszczają. Wędkarze powinni przyjąć zasadę, aby wędki po zakończeniu wędkowania przecierać czystą, mokrą szmatką i dobrze wysuszyć. Co jakiś czas trzeba wędki umyć ciepłą wodą. Nie można natłuszczać wędzisk smarami, kremami itp., gdyż do tłustej warstwy lepi się kurz, piasek itp., co prowadzi do zakleszczeń na złączach oraz powstania rys na matach węglowych. (kd)

BUG – ZAKAZ WĘDKOWANIA!

Zarząd Okręgu PZW w Chełmie informuje, że placówki Straży Granicznej we Włodawie, Zbereżu, Woli Uhruskiej, Dorohusku i Skryhiczynie w trosce o zdrowie obywateli nie przyjmują zgłoszeń dotyczących wejścia w pas drogi granicznej w celu uprawiania amatorskiego połowu ryb. Decyzje podjęto w oparciu o Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 roku, zmieniające rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii.

Apelujemy do wędkarzy o wyrozumiałość i cierpliwość, które są tak potrzebne w tych bardzo trudnych obecnie czasach.