Kolejne pobicie w centrum miasta

W ciągu kilku dni w centrum Krasnegostawu doszło do dwóch pobić. Chuligani zaatakowali na Rynku i w jego okolicach. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Czy monitoring miejski działa? – pytają zaniepokojeni internauci.

Dyskusja na temat bezpieczeństwa na krasnostawskim Rynku i w jego okolicach rozgorzała na facebookowym profilu „Spotted Krasnystaw”. Wystarczyło kilka dni, by internauci poinformowali o dwóch pobiciach, do jakich miało dojść w tej części miasta. O pierwszym pisaliśmy już tydzień temu. Na Rynku ktoś miał skopać jednego z młodych mieszkańców miasta. Sprawa trafiła na policję, funkcjonariusze szukają bandziorów. 14 kwietnia na „spotted” ktoś opisał kolejne pobicie. – Czas najwyższy, aby pani burmistrz zaopatrzyła miasto w konkretny minitoring! Doszło do kolejnego pobicia, a świadków nie ma, kamery nie działają. Więc pytam, po co one tam wiszą?! Banda bandziorów chodzi sobie spokojnie po ulicy, śmiejąc się w twarz, nic sobie z tego nie robiąc! Strach wyjść na ulice, bo nie wiadomo kto za plecami! W mieście powinien być monitoring non stop, ludzie powinni czuć się bezpiecznie, a nie oglądać się za siebie. To jest chore, co się tu dzieje! – zaalarmował jeden z internautów.
Sprawa rozeszła się szerokim echem, zainteresowały się nią same władze miasta Krasnystaw. Na facebokowym profilu miasta można przeczytać m.in.: „Szanowni Państwo, uprzejmie informujemy, że miejski monitoring działa i funkcjonuje normalnie. Korzysta z niego Komenda Powiatowa Policji i to do jej obowiązków należy zarówno obserwacja, jak i zgłaszanie ewentualnych usterek sprzętu”. (k)