Kolejne śmiertelne ofiary ognia

Tak makabrycznej serii w powiecie krasnostawskim dawno nie było. Po tym, jak kilkanaście dni temu w spalonych domach w Siennicy Nadolnej i Rudniku znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn, w ubiegłym tygodniu doszło do kolejnych tragedii. W środę (27 marca) w Olszance zaczadziała 91-latka, a w nocy z soboty na niedzielę (30/31 marca) w spalonym domu w Łopienniku Górnym strażacy znaleźli ciało 80-latka.

Tragedia rozegrała się w nocy z wtorku na środę (26/27 marca). – W środę przed godziną 8.00 dyżurny krasnostawskiej komendy został powiadomiony o pożarze parterowego drewnianego domu, znajdującego się w miejscowości Olszanka – informuje Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Jak ustalili mundurowi, pierwsze czynności gaśnicze podjęli jeszcze członkowie zamieszkującej w domu 91-letniej kobiety. Jej córka poparzyła sobie przez to dłonie.

– Pożar dogasili ostatecznie strażacy. Częściowemu spaleniu uległo pomieszczenie kuchni, w której na łóżku ujawniono ciało właścicielki – dodaje. Bezpośrednią przyczyną śmierci 91-latki było najprawdopodobniej zaczadzenie. Dom był szczelnie zamknięty przez co pożar nie ogarnął całej chałupy, ogień tlił się jedynie powoli w jej wnętrzu. – Dokładne przyczyny nieszczęśliwego pożaru będą wyjaśniane w toku prowadzonego śledztwa – mówi Wasilewski. Niewykluczone, że do tragedii doszło przez drobiny palącego się węgla, które wypadły z pieca na podłogę.

Do kolejnej tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę (30/31 marca). Tuż po północy strażacy zostali zaalarmowani

o pożarze drewnianego domu w Łopienniku Górnym. Na miejscu interweniowało kilka zastępów straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego i policja. Niestety, podczas akcji strażacy natrafili na ciało 81-letniego mężczyzny. Ze wstępnych informacji wynika, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie w urządzeniu elektrycznym.

Do pożaru, na szczęście tym razem obyło się bez ofiar, doszło też w niedzielę nad ranem w Majdanie Borowskim (gmina Gorzków). Tu spaleniu uległ garaż wraz ze stojącym w nim Oplem Frontera, a także letnia kuchnia. Straty oszacowano na ponad 35 tys. zł. (kg)