Kolejny raz postawiła się prezesowi

Teresa Hałas, posłanka PiS z Krasnegostawu, jako jedna z dwójki posłów partii rządzącej, zagłosowała przeciwko nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, której przyjęcie ma pomóc odblokować unijne pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. To nie pierwszy raz, kiedy Hałas stanęła w kontrze do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Konsekwencji, jak zapewnia, nie obawia się.

Ostatecznie nowela przeszła 203 głosami „za”, przy 52 „przeciw” i 189 „wstrzymujących się”. „Za” byli niemal wszyscy posłowie PiS. Od głosu wstrzymały się Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL. Przeciw był koalicjant PiS Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, część Konfederacji i Polski 2050, a także… dwoje posłów PiS – Sławomir Zawiślak z Zamościa i Teresa Hałas. To nie pierwszy raz, kiedy posłanka z Krasnegostawu zagłosowała wbrew woli kierownictwa partii. Poprzednim razem, gdy była przeciwko tzw. „piątce dla zwierząt”, prezes Jarosław Kaczyński na jakiś czas zawiesił ją w prawach członka partii. Czy nie obawia się, że przez taką niesubordynację straci miejsce na liście wyborczej PiS w tegorocznych wyborach do sejmu?

Posłanka uważa, że Polska nie musi iść na żadne ustępstwa wobec Komisji Europejskiej, bo fundusze z KPO zwyczajnie się nam należą, tym bardziej, że nasze państwo ponosi koszty i mocno wspiera Ukrainę w wojnie przeciwko Rosji.

– Komisja Europejska narzuca nam, a my przyjmujemy kolejne zobowiązania, którymi zaskakuje się nie tylko posłów, ale samego prezydenta RP – mówi Teresa Hałas. – Nowym kamieniem milowym, który ma odblokować KPO, ma być nowelizacja ustawy o SN, której projekt wynegocjowano w Brukseli i tylko taka wersja została zaprezentowana do uchwalenia. Bez wątpienia narusza ona stabilność polskiego porządku prawnego, co również podniósł prezydent Andrzej Duda, a obawy miał także sam prezes PiS Jarosław Kaczyński i jest niezgodna z Konstytucją, o czym mówili prezesi Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

To, że wprowadzenia jakichś przepisów życzy sobie KE, to o wiele za mało, bym mogła poprzeć taki projekt. Według mnie koleje ustępstwa wobec Brukseli i wykonanie tych wszystkich kamieni milowych przyniesie Polsce i Polakom nowe podatki, zakazy, nakazy i będzie kolejnym ograniczeniem naszej suwerenności – uważa parlamentarzystka. Konsekwencji postawienia się władzom PiS nie obawia się. – Każde czasy piszą historię, ale trudne czasy, jakie mamy, wymagają od nas więcej, a z historią pisana jest nasza odpowiedzialność. Będąc posłem, jestem świadoma tej odpowiedzialności. A listy wyborcze będą, jakie będą – podsumowuje T. Hałas. (kg)