Kolejny raz zapobiegli tragedii

Gdyby nie czujność policjantów patrolujących brzeg Jeziora Białego i odwaga policyjnego stermotorzysty, który nie zważając na wysokie fale, siekący ostro deszcz i pioruny uderzające raz po raz w taflę jeziora, dwójka młodych ludzi straciłaby życie. Ich rower wodny został przewrócony przez bałwany, a oni sami nie byli w stanie do niego dopłynąć.

We wtorek (11 lipca) wczesnym popołudniem przez Okuninkę przeszła gwałtowna burza. Z uwagi na nagłe załamanie pogody policjanci z Oddziału Prewencji KWP w Lublinie postanowili sprawdzić teren plaży i brzeg Jeziora Białego. To właśnie oni dostrzegli przewrócony rower wodny, a kilkanaście metrów od niego dwójkę ludzi walczących rozpaczliwie z wysoką falą. – Sierż. Kamil Florek i post. Kamil Załoga natychmiast wezwali patrol wodny – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Stermotorzysta, sierż. szt. Sylwester Kosidło, nie zważając na bardzo trudne warunki pogodowe, deszcz, wiatr tworzący wysokie fale i uderzające w taflę wody pioruny, szybko przypłynął we wskazane miejsce i wyciągnął z wody dwie osoby. Jak się okazało, sytuacja była bardzo niebezpieczna. Wysoka fala na jeziorze zrzuciła z roweru dwoje mieszkańców Puław, którzy nie byli w stanie samodzielnie do niego dotrzeć. Na szczęście policjanci zdążyli z pomocą i kolejny raz zapobiegli nieszczęściu, które mogło się wydarzyć, gdyby nie w porę podjęta przez nich akcja ratunkowa – dodaje pani rzecznik. (bm)