Kombajny w ogniu

Dzień po dniu strażacy wyjeżdżali do pożaru kombajnów. W obu przypadkach straty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych.

(4 sierpnia) Około południa dyspozytor straży odebrał zgłoszenie do pożaru we wsi Majdan Surhowski (gmina Kraśniczyn). Na miejsce wysłano 5 zastępów, łącznie 27 strażaków z komendy powiatowej PSP w Krasnymstawie i OSP. Zapalił się kombajn oraz 30 arów zboża na pniu. Strażacy od razu przystąpili do akcji, podali dwa prądy wody i jeden w obronie.

– Ogień pojawił się w komorze silnika. Akcja trwała prawie dwie godziny. Udało się uratować mienie o wartości 20 tysięcy złotych, a straty wyniosły około 85 tysięcy złotych – mówi kpt. Kamil Bereza, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie.

Zaledwie dobę później (5 sierpnia o godz. 13) jechali do kolejnego pożaru kombajnu zbożowego. Tym razem w Czystej Dębinie (gmina Gorzków). Na miejscu okazało się, że w trakcie prac przy żniwach kombajn nagle stanął w ogniu, a od niego zapaliło się zboże na pniu i rozrzutnik. Najpewniej doszło do uszkodzenia łożysk tocznych lub tarcia na koła. Płomienie i silne zadymienie były widoczne już z daleka. Jako pierwsi na pole dotarli strażacy-ochotnicy. Nie czekając na resztę, podali prąd wody, próbując ratować sytuację i minimalizować straty. Ostatecznie po ponad 2 godz. akcja została uznana za zakończoną. Maszyna spaliła się niemal w 75 proc.

Gaśnica proszkowa to za mało

(9 sierpnia) Teremiec w gminie Białopole. Po godz. 22 mężczyzna wracał z pola, gdy w pewnym momencie w kombajnie zapaliła się komora silnika. Zanim strażacy dotarli na miejsce, właściciel maszyny próbował sam ugasić płomienie za pomocą gaśnicy proszkowej. Nie obyło się jednak bez pomocy służb. Druhowie podali prąd wody, a następnie pianę ciężką. Komora spaliła się niemal w 100 proc., ale sytuacja została opanowana, nim ogień zdążył się rozprzestrzenić. Najprawdopodobniej doszło do zwarcia instalacji elektrycznej.

Rolniku, pamiętaj

Żniwa to czas intensywnych prac. Niestety, coraz częściej dochodzi do zapalenia się kombajnu podczas pracy na polu. W upalnych dniach wystarczy nawet niewielka iskra, aby doszło do groźnego pożaru. Jedną z głównych przyczyn pojawienia się ognia jest nagromadzenie się kurzu roślinnego, słomy, pozostałości środków smarnych w silniku, kolektorze wydechowym czy obudowie łożysk. Dlatego ważne jest utrzymanie czystości – przed rozpoczęciem pracy odmuchanie z kurzu i usunięcie pozostałości słomy oraz plew z newralgicznych miejsc (powinno się to robić sprężonym powietrzem). Równie ważne jest sprawdzanie stanu technicznego maszyny. Luzy na łożysku mogą spowodować jego szybkie zatarcie, a to z kolei niebezpiecznie wysoką temperaturę. (pc)