Komu pół miliona?

Znalazłeś w swojej skrzynce na listy zdrapkę i wygrałeś szansę na 500 tys. zł? Nie tylko ty. Wygrane kupony trafiły w ubiegłym tygodniu do setek mieszkańców Chełma.

Kolorowa, z radosnym Mikołajem. Kusi wielką wygraną. Wystarczy tylko zdrapać srebrny znaczek, a wtedy przed nami ukazuje się wielki napis: „Gratulujemy! Wygrywasz darmową zdrapkę 500 tys. zł w gotówce”. W regulaminie, z drugiej strony kuponu, czytamy natomiast, że „do odebrania nagrody niezbędne jest posiadanie konta lub rejestracja na stronie internetowej sponsora”.
– Strona wygląda wiarygodnie. Do złudzenia przypomina witrynę Lotto. Czy powinnam się tam zarejestrować? – pyta pani Elżbieta z Chełma.
Jarosław Tomaszewski z biura prasowego Totalizatora Sportowego przekonuje jednak, że Lotto nie ma nic wspólnego z firmą oferującą darmowe zdrapki.
– Nasze produkty, czyli gry liczbowe i loterie pieniężne, są dostępne wyłącznie w sieci sprzedaży opatrzonej logo Lotto – wyjaśnia i apeluje o niekorzystanie z usług tego typu firm. – Przeciwko jednej z nich toczy się postępowania prokuratorskie i policyjne – mówi.
Wiele ostrzeżeń przed rejestracją na tego typu stronach znaleźliśmy też w sieci. „Dałem się skusić, zagrałem i wygrałem. Tyle, że pieniędzy nie mam od prawie dwóch miesięcy” – pisze jeden z internatów. Inny zastanawia się, do czego potrzebne jest takim firmom ksero dowodu osobistego, paszportu lub prawa jazdy, które wymagane są do wypłaty wygranej. „Przecież nr rachunku bankowego powinien im wystarczyć do dokonania przelewu. Może kiedyś na podstawie otrzymanych danych będą zaciągać kredyty?” – czytamy w komentarzu. (mg)