Kontraruch stanął w miejscu

Mija 1000 dni od pierwszej edycji Budżetu Obywatelskiego, w której triumf święcili aktywiści rowerowi. Ich projekt „Lublin przyjazny rowerzystom”, zakładał umożliwienie jazdy na rowerze „pod prąd” na 59 jednokierunkowych ulicach miasta.

Pewne jest tyle, że będzie ich mniej. Do wprowadzenia zmian potrzebne są pozytywne opinie rad dzielnic i policji. Te pierwsze w większości nie zgadzają się na proponowane zmiany.
Z tego powodu środowiska rowerowe nie kryją rozczarowania. Aktywiści przypominają, że od głosowania minęło 1000 dni, a zwycięski projekt pierwszej edycji Budżetu Obywatelskiego wdrożony jest jedynie w nikłej części. W zorganizowanej w minionym tygodniu pod ratuszem akcji przypomnieli, że kontrapas i kontraruch miał pojawić się na 59 przewidzianych początkowo ulicach Lublina (m. in. Zielonej, Kowalskiej, Świętoduskiej, Jasnej).
Przedsięwzięcie powiązano z wdrażaniem Strefy Płatnego Parkowania. – Przypomnijmy, że projekt M149 z Budżetu Obywatelskiego został przyjęty do realizacji warunkowo. Skupiliśmy się na tym, gdzie kontraruch może zostać wprowadzony równolegle w ramach urządzania nowej strefy. W jej granicach wprowadzony został na 9 ulicach. Są to: Solna, Sądowa, Boczna Rusałki, Jasna, Ogrodowa, Zielona, Furmańska, Cyrulicza, Kowalska od pl. Zamkowego do Furmańskiej, które uzyskały pozytywną opinię Policji i były częścią listy załączonej do projektu M149 – komentuje Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Dzielnice mówią „nie”

Sprawa definitywnie „stanęła”, gdy do urzędu zaczęły napływać negatywne opinie mieszkańców, stąd miasto poprosiło rady dzielnic o przegłosowanie i przekazanie uchwalonych stanowisk w tej kwestii. – Na pismo odpowiedziało 7 z 11 rad dzielnic. Wszystkie z nich wyraziły negatywne stanowisko. Niemniej jednak miasto będzie dążyło do wdrażania kontraruchu na kolejnych ulicach, tam, gdzie warunki techniczne będą na to pozwalały i gdzie uda się uzyskać niezbędne uzgodnienia z Policją – dodają w biurze prasowym urzędu miasta.
Zdaniem środowisk rowerowych projekt definitywnie ugrzązł w urzędzie. – Będziemy weryfikowali tą sprawę jesienią, niemniej nie widzimy perspektyw, by sprawa ruszyła – mówi Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.
Możliwości, jakie daje ruch „pod prąd” na drogach jednokierunkowych, są znaczne, zwłaszcza w centrach miast. Kontraruch i kontrapas pozwalają skrócić drogę, a tym samym czas przejazdu nawet kilkakrotnie. Inicjatorzy przekonują, że – choć na pierwszy rzut mijanie pojazdu z naprzeciwka wygląda groźnie – jest to bezpieczna forma przejazdu.
Niemniej te argumenty nie wystarczają do przekonania mieszkańców dzielnic położonych dalej od centrum.
Kontraruch obowiązuje obecnie na 14 ulicach (łączna długość 1,66 km), a kontrapasy na sześciu (1,34 km). Obie opcje przejazdu rowerem pojawiają się na ul. Jasnej. BARTŁOMIEJ CHUDY