Kontrowersje wokół liści

Nie wszystkim lokatorem Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej podoba się proceder zagrabiania i sprzątania liści z trawników. – Przecież to bez sensu, liście to naturalny nawóz, schronienie dla owadów, jeży czy gryzoni. Ciekawe, ile kosztuje nas ta operacja – zastanawia się mieszkaniec osiedla XXX-lecia.

Do naszej redakcji dociera coraz więcej sygnałów od mieszkańców ChSM, którym nie do końca podoba się proceder sprzątania z trawników zalegających liści.

– Obserwuję ze zdumieniem to zjawisko od kilku dni – mówi nam mieszkaniec osiedla XXX-lecia. – Co dzień pojawia się ekipa zagrabiająca liście z okolicznych trawników. Liście te lądują potem na takie kupki, których, póki co nikt nie wywiózł. Po dwóch dniach na trawnikach pojawiają się nowe liście i operacja się powtarza – dodaje mężczyzna. Mieszkaniec ChSM twierdzi, że zastanawiał się ze znajomymi ile kosztuje Spółdzielnię akcja sprzątania i wywożenia liści.

– Ja rozumiem sprzątanie liści z chodników czy ulic, ale z trawników przy osiedlach czy parków wydaje mi się bez sensu – przekonuje. Czytelnik powołuje się na opinie biologów czy ekologów, według których usuwanie opadających z drzew liści ma zły wpływ na przyrodę. Liście są bowiem naturalnym nawozem. Ich usuwanie powoduje wyprowadzanie z ekosystemu zmagazynowanych w nich składników pokarmowych. Zalegająca na trawnikach czy w parkach liście tworzą na jesień i w zimę, warstwę ochronną dla owadów, pajęczaków, a nawet gryzoni czy jeży. Ponadto skutecznie zatrzymują i magazynują wodę oraz ograniczają parowanie z gleby. Z usuwania liści zrezygnowały np. ostatnio władze miasta Rybnik. W rybnickich parkach w kilku miejscach pojawiły się tablice z hasłem: „Tutaj nie zbieramy liści”. Joanna Kotynia-Gnot, dyrektorka Zarządu Zieleni Miejskiej w Rybniku, powiedziała portalowi gazeta.pl, że zbieranie liści z parków pozbawia środowisko naturalne bardzo ważnego elementu ekosystemu. Potwierdziła, że leżące liście są schronieniem dla wielu zwierząt i owadów, są też naturalną ochroną roślin przed mrozem.

– Poza aspektem ekologicznym takie działanie ma również inną zaletę. Niezbieranie liści to oszczędność czasu dla pracowników Zarządu Zieleni Miejskiej, którzy w ten sposób mogą swoją energię skierować na inne ważne dla miasta sprawy, a więc pracować efektywniej – dodała Kotynia-Gnot.

Katarzyna Fik, pełniąca obowiązki kierownika Działu Technicznego i Inwestycji Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, podkreśla, że cieszy się z tego, że mieszkańcy ChSM zauważają potrzebę dbania o otaczającą przyrodę i dostrzegają bogactwo miejskiej flory i fauny.

– Jest to dla nas dodatkowa motywacja do realizacji kolejnych ciekawych pomysłów – komentuje Fik i podkreśla, że aspekt ekologiczny jest bardzo ważnym kierunkiem polityki ChSM.

– Na przestrzeni ostatnich kilku lat znacząco poprawiliśmy efektywność energetyczną budynków mieszkalnych, na części bloków zamontowaliśmy instalacje solarne i energooszczędne oświetlenie. Już pięć lat temu na terenie wszystkich osiedli powiesiliśmy budki lęgowe dla ptaków, które teraz sukcesywnie remontujemy i wymieniamy. Aktywnie włączamy się również w organizowane na terenie miasta akcje, tj. sprzątanie świata, promocja segregacji odpadów komunalnych, czy sadzenie drzew. Od dłuższego czasu koszenie trawy dostosowujemy do panujących warunków pogodowych, przeciwdziałając nadmiernemu wysuszaniu gleby i zieleni osiedlowej – wylicza.

Fik podkreśla, że problem racjonalnego usuwania liści z terenów zielonych w okresie jesiennym jest władzom Spółdzielni bliski.

– Na zarządzanych przez nas osiedlach liście wymiatane są przede wszystkim z ciągów komunikacyjnych i ich najbliższego otoczenia, ponieważ na tych obszarach stanowią zagrożenie dla uczestników ruchu. Pozostałe przestrzenie nigdy nie są grabione w sposób bardzo dokładny. Część opadłych liści pozostawiana jest jako naturalny nawóz, pożywienie czy schronienie dla owadów i drobnych zwierząt – zaznacza. P.o. kierownika działu technicznego dodaje, że prace związane z grabieniem i wywozem liści prowadzone są przez pracowników ChSM w ramach powierzonych im obowiązków służbowych przy użyciu własnych maszyn i urządzeń. – W związku z czym trudno dokładnie oszacować koszty tego typu działań –mówi Fik. (kg)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here