Koronawirus daje też i dobrze zarobić

W poniedziałek, 30 marca, po ogłoszeniu przez BioMaxima, że spółka zarejestrowała w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL) molekularny test do wykrywania SARS-CoV-2 oparty na metodzie Real Time PCR oraz rozpoczęła, również sprzedaż w Unii Europejskiej, dostępnego od kilku tygodni w Polsce, szybkiego testu immunochromatograficznego do wykrywania przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2, kurs akcji podskoczył o ponad 100 proc., do 17,2 zł. W czwartek, 2 kwietnia za akcję lubelskiej spółki trzeba było już zapłacić 32 złote!

Pandemia koronawirusa, tak jak wojna, to nieszczęście dla jednych, ale też duże zyski dla drugich. Kiedy wiele firm stoi na krawędzi bankructwa, są też takie, które dzięki COVID-19 przeżywają okres prosperity. W ubiegłym tygodniu na warszawskiej giełdzie mocno w górę wystrzeliły kursy dwóch lubelskich spółek medycznych – BioMaxima oraz Biomed-Lublin.


Walory BioMaximy już  w poniedziałek, gdy firma poinformowała, że zarejestrowała w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL) molekularny test do wykrywania SARS-CoV-2. oparty na metodzie Real Time PCR oraz rozpoczęła sprzedaż również, w Unii Europejskiej, dostępnego od kilku tygodni w Polsce szybkiego testu immunochromatograficznego do wykrywania przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2, podrożały o ponad 100 procent, do 17,2 zł.

– Uzupełniliśmy pakiet metod diagnostycznych SARS-CoV-2 w ofercie BioMaxima S.A. o narzędzie do ostatecznego potwierdzania infekcji zgodnie z wydaną 2 marca br. przez WHO rekomendacją. Tak szybkie wprowadzenie testu RT-PCR do oferty świadczy o tym, jak poważnie traktujemy pandemię COVID-19 i nasze zobowiązanie wobec pacjentów oraz służby zdrowia w krajach, do których dostarczamy wyroby BioMaxima – mówi Łukasz Urban, prezes zarządu lubelskiej spółki. Nowy genetyczny test BioMaximy wyróżnia się spośród znajdujących się aktualnie na rynku innych systemów RT-PCR. Do jego zalet należą m.in. czas uzyskania wyniku, który został skrócony do 2 godzin.

Do końca tygodnia walory Biomaximy wciąż drożały i to w zawrotnym tempie. W czwartek, 2 kwietnia za akcję trzeba było już zapłacić rekordowe w historii 32 złote!

Ubiegły tydzień był także niezwykle udany dla Biomedu. Walory lubelskiej wytwórni surowic i szczepionek również znacznie podrożały po tym, jak kilka krajów rozpoczęło testy potencjału szczepionki antygruźliczej we wzmacnianiu odporności na koronawirusa. Jednym z trzech europejskich producentów tych szczepionek jest Biomed-Lublin.

W piątek, chwilę po otwarciu notowań, za akcję lubelskiej firmy na warszawskiej giełdzie trzeba było zapłacić już 3,30 zł, podczas gdy jeszcze trzy tygodnie wcześniej, 12 marca, wyceniane były zaledwie na 0,58 zł.

Warto zaznaczyć, że walory Biomedu nieco podskoczyły już 19 marca, gdy lubelski producent szczepionek ogłosił, że zanotował 2,48 mln zł zysku netto w 2019 roku, wobec straty w roku poprzednim, która wyniosła 32,4 mln zł. Był to jednak nie tak duży wzrost (do 1 zł) jak w ubiegłym tygodniu. KB

Walory Biomed-Lublin także drożały w ubiegłym tygodniu po tym jak kilka krajów rozpoczęło testy potencjału szczepionki przeciwgruźliczej we wzmacnianiu odporności na koronawirusa. Jednym z trzech europejskich producentów tych szczepionek jest lubelska firma. W piątek, chwilę po otwarciu notowań, za akcję trzeba było zapłacić 3,30 zł, podczas gdy trzy tygodnie wcześniej, 12 marca, zaledwie 0,58 zł.