Koszmar kierowców

– Urzędnicy zgotowali lubelskim kierowcom drogowy koszmar. Nie powinni się zgodzić na wyłączenie z ruchu ulicy Fabrycznej – skarży się nasz czytelnik.


Utrudnienia związane z przebudową ronda Lubelskiego Lipca i przyległych ulic zaczęły się kilka miesięcy temu. Apogeum osiągnęły w sobotę, 9 lutego, gdy wyłączona z ruchu została ulica Fabryczna. – W ferie zimowe planowane jest rozpoczęcie robót polegających m.in. na rozbiórce mostu na Czerniejówce – tłumaczył wcześniej Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza. Zarząd Transportu Miejskiego wyznaczył liczne objazdy dla autobusów i trolejbusów. Zmiana trasy dotyczy około 20 linii.

Zalecany objazd dla aut osobowych został wytyczony przez ulicę Wolską. Lubelscy kierowcy są z tego powodu wściekli. – Od momentu zamknięcia Fabrycznej w rejonie placu Bychawskiego tworzą się gigantyczne korki. Urzędnicy nie powinni się zgodzić na wyłączenie Fabrycznej z ruchu – skarży się jeden z czytelników „Nowego Tygodnia”, który zadzwonił w tej sprawie do naszej redakcji. Jakie są argumenty ratusza?

– W żadnym z paragrafów dotyczących przejezdności w czasie trwania robót nie pojawia się wprost ulica Fabryczna, po prostu nie jest wymieniona jej nazwa. Taki też argument podnosił wykonawca, starając się uzgodnić przygotowany przez siebie projekt tymczasowej organizacji ruchu – odpowiada Karol Kieliszek.

Czytelnik ma więcej zastrzeżeń. – Wykonawca powinien zostać zobowiązany do zapewniania zastępczej, tymczasowej przeprawy przez Czerniejówkę – komentuje.

– W żadnym z dokumentów przetargowych nie ma takiego zapisu – wyjaśnia Kieliszek. Argumenty ratusza nie przekonują naszego czytelnika. – Urzędnicy zgotowali kierowcom istną gehennę, która potrwa ponad pół roku. Prace w tym rejonie mają się przecież zakończyć dopiero jesienią – denerwuje się. Grzegorz Rekiel