„Kowboje” zaplątani w lasso metafor

Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie, „Kowboje”, reżyseria: Anna Smolar, dramaturgia: Michał Buszewicz, Anna Smolar, scenografia/kostiumy: Anna Met

Jedno trzeba Teatrowi Osterwy przyznać – nie tyle wyczuwa, co niemal prorokuje aktualny klimat, w którym jego nowa premiera sprzedaje się idealnie. Niestety, połączenie tematu szkoły z trwającym właśnie strajkiem nauczycieli to bodaj jedyny sukces „Kowbojów”.


Zdolności marketingowych kierownictwu „Osterwy” odmówić nie sposób. Umiejętnie wykorzystano nawet spór z wiceprzewodniczącym Sejmiku, radnym PiS Mieczysławem Rybą. Zyskało to lubelskiej scenie dramatycznej sympatię liberalnej części opinii publicznej, która gotowa jest na kredyt oklaskiwać nowe przedstawienia. I ten kredyt ostatniej premierze przy Narutowicza z pewnością się przyda…

Przez cały czas trwania przedstawienia nad Teatrem unosi się bowiem nieme pytanie: Co właściwie autorzy chcieli powiedzieć, na czym polega sens użytych metafor, które zostały ukryte tak głęboko, że aż nie sposób się do nich dokopać. W nadmiarze przenośni, niby-to-odniesień i skojarzeń gubią się nie tylko widzowie, ale i – co gorsza – aktorzy. Kiedy zaś próbują rozpaczliwie nadać temu dziwnemu przedsięwzięciu bardziej zrozumiałe ramy – mimowolnie osuwają się w (auto)pastisz.

Lubelska scena z trudem ucieka od pokusy grania wyłącznie klasycznych ramot, bezpiecznych lektur szkolnych, które widz ogląda bez emocji rozumiejąc, że realizatorzy i tak nie mieli niczego ciekawego do powiedzenia. Kiedy jednak „Osterwa” sięga po repertuar współczesny – bywa ambitnie, jednak niewiele lepiej. I chociaż „Kowboje” są ponoć oparci o warsztaty i rozmowy przeprowadzone z realnymi nauczycielami, to mogą być raczej pokazywane jako przykład… nieudanej edukacji. Właściwie jedyne współczesne emocje i odczucia, jakie udało się twórcom przedstawienia oddać, to stres, znudzenie, brak perspektyw. By je jednak poczuć, można po prostu pójść do typowej polskiej szkoły, a nie do Teatru.

To moja subiektywna ocena, bo wielu widzom, a i części recenzentów spektakl się podoba – wystawiają mu ocenę cztery z plusem. TAK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here