Krasnegostawu nie stać na kolejny eksperyment

NOWY TYDZIEŃ: – Panie burmistrzu. Cztery lata temu dość niespodziewanie po ponad 20 latach przestał Pan być burmistrzem Krasnegostawu. W II turze wyborów pokonała Pana Hanna Mazurkiewicz. Jak dziś postrzega Pan to, co się wówczas stało, czy to czegoś Pana nauczyło, jakie wyciągnął Pan wnioski z tej porażki?

ANDRZEJ JAKUBIEC, kandydat Porozumienia Ziemi Krasnostawskiej na burmistrza Krasnegostawu: – Ostatnie 4 lata, spędzone poza urzędem miasta pozwoliły mi nabrać potrzebnego dystansu, świeżego spojrzenia na Krasnystaw. Zrozumiałem, że czasem dziura w drodze, czy brak chodnika, jest dla mieszkańców ważniejszy niż jakieś wielkie, spektakularne inwestycje. Przez te lata sporo rozmawiałem z ludźmi, otworzyłem się na nowe pomysły, wracam wyposażony w kolejne bezcenne doświadczenie.

– Jak Pan chciałby przekonać kogoś, kto chce głosować na Roberta Kościuka do tego, że jednak warto oddać głos na Pana?

– Zabrzmi to nieskromnie, ale posiadam nieporównywalnie większe doświadczenie i zdecydowanie większą wiedzę na temat funkcjonowania miasta, działania samorządu. Jestem jedyną osobą, która sprawdziła się w roli burmistrza Krasnegostawu. To za tzw. moich czasów wyremontowaliśmy wszystkie miejskie szkoły, przedszkola, zmodernizowaliśmy Krasnostawski Dom Kultury, stadion, Rynek, wybudowaliśmy Zbiornik Retencyjny na Lubańkach, pozyskaliśmy środki na modernizację oświetlenia ulicznego, wybudowaliśmy nowoczesne składowisko odpadów, czy nowoczesną oczyszczalnię ścieków. To ja zapoczątkowałem modernizację Dworku Starościńskiego, który dziś jest wizytówką miasta.

Przez lata na urzędzie mierzyłem się z wieloma różnego rodzaju problemami, które starałem się pokonywać najlepiej jak umiałem, oczywiście nie sam, ale z moimi współpracownikami. Byliśmy liderem w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej, otrzymywaliśmy liczne wyróżnienia, jak tytuł „Najlepszego samorządu w Polsce”, przyznany przez dziennik „Rzeczpospolita”, a podczas XXIV Forum Ekonomicznego w Krynicy byłem w elitarnym gronie czterech polskich samorządowców wyróżnionych tytułem „Lidera Samorządu”.

Doświadczenie pana Kościuka to z kolei dwa lata na stanowisku wiceburmistrza i przyznam szczerze, że nie słyszałem o jakichś jego szczególnych osiągnięciach z tego okresu. Pan Kościuk został zresztą odwołany przez panią burmistrz Hannę Mazurkiewicz z powodu, tu pozwolę sobie zacytować „braku porozumienia w kluczowych dla miasta sprawach, a także utraty zaufania. Zastępca Burmistrza odpowiada za kluczowe i najważniejsze wydziały Urzędu Miasta.

Powinien wykazywać się kompetencjami i osobistym zaangażowaniem, które nie były wystarczające z punktu widzenia sprawności realizacji zakładanych celów. Stąd też, pomimo wspólnych deklaracji współpracy przez okres pełnej kadencji, z powyższych względów jej kontynuowanie stało się niemożliwe”. Podkreślę, to są słowa burmistrz Mazurkiewicz, proszę wyciągnąć sobie z tego wnioski.

Myślę, że Krasnegostawu nie stać na kolejny eksperyment, a tym byłyby rządy pana Kościuka, nie możemy pozwolić, by to były kolejne stracone lata dla naszego miasta. Tym bardziej, że Pan Kościuk wprowadził tylko jednego radnego do rady miasta, nie ma zaplecza, sam niewiele zrobi.

– Jakich według Pana najważniejszych inwestycji potrzebuje Krasnystaw w najbliższych 5 latach?

– Krasnystaw się wyludnia, wyjeżdżają zwłaszcza młodzi ludzie. Dlaczego wyjeżdżają? Bo nie mają perspektyw na pracę. Dlatego trzeba postawić na rozwój przedsiębiorczości, ożywić strefę inwestycyjną. Dlaczego do dziś nie jest zagospodarowany dworzec PKP, czy ratusz miejski albo działka po PKS? Gdy zostanę burmistrzem otworzę Centrum Obsługi Inwestora i Przedsiębiorcy, by ludzie chcący robić interesy w Krasnymstawie, zakładać firmy, nie zostali pozostawieni sami sobie, by mogli liczyć na pomoc z urzędu miasta. Potrzebne jest też miejsce na wszelkiego rodzaju szkolenia. Co do inwestycji chcę stawiać na takie, które poprawią jakość życia mieszkańców i obniżą koszty energii. Mam na myśli fotowoltaikę i solary.

Nadal modernizacji wymaga część dróg, także powiatowych, brakuje chodników, choćby na ul. Granicznej, Kościuszki czy Zawieprze. Trzeba też pomyśleć o wypoczynku, budowie ścieżek rowerowych, zagospodarowaniu Zaułka Nadrzecznego, doliny rzeki Wieprz, która powinna się stać naszym atutem, czymś co przyciągnie turystów. Na pewno trzeba budować kolejne place zabaw. I na koniec sprawa kluczowa, budowa drugiego mostu nad Wieprzem, by odciążyć centrum miasta z ruchu samochodowego.

Dziękuję za rozmowę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here