Kresowianie na czarnej liście?

Kolejny lubelski Kresowianin nie wjedzie na Ukrainę, gdzie są groby jego bliskich zabitych przez UPA. Zdzisław Koguciuk, znany z akcji upamiętniania ofiar rzezi wołyńskiej i inicjator budowy w Lublinie pomnika ku czci pomordowanych przez banderowców, został podczas pielgrzymowania na ziemię kresową zatrzymany na przejściu granicznym i zawrócony do Polski z wbitym w paszport zakazem obowiązującym do 26 grudnia 2017 r.


– To skandal! Służby Ukrainy inwigilują Kresowian w Polsce oraz umieszczają ich dane w elektronicznym systemie kontroli. Nie wolno milczeć na ten temat, ponieważ dzisiaj w systemie jest Koguciuk, jutro może być umieszczony każdy, kto upomina się o prawdę historyczną oraz czyni starania, aby upamiętnić pamięć rodaków, tak bestialsko zgładzonych przez UPA-OUN. Potrzeba tym tematem zainteresować najwyższe władze w kraju. Jeżeli system będzie sukcesywnie wcielany w życie, coraz więcej Kresowian będzie miało trudności pojechać na miejsca spoczynku swoich najbliższych, aby przynajmniej raz w roku zapalić symboliczny znicz pamięci – oburza się Koguciuk, przewodniczący lubelskiego Społecznego Komitetu Upamiętniania Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez Nacjonalistów Ukraińskich. W jego sprawie interweniowali już czołowi w kraju eksperci tematyki kresowej – ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, prof. Bogusław Paź oraz dr hab. Andrzej Zapałowski.
Szanse na zmianę decyzji, dla której nie podano uzasadnienia, są jednak niewielkie. Wcześniej (począwszy od 2015 r.) podobnymi sankcjami objęto lubelskich Kresowian, działaczy Powiernictwa Kresowego i innych udających się na obchody rocznicy zbrodni w Hucie Pieniackiej, w której mieszkańców wymordowali ukraińscy kolaboranci współpracujący z Niemcami. TAK