Kryminalista wśród uchodźców

Na terenie całego województwa wprowadzony został drugi stopień alarmowy Bravo, który określa zagrożenie terrorystyczne. To jeszcze bardziej nakręciło spiralę strachu nad Chełmem, czy aby na pewno tożsamość wszystkich przekraczających polsko-ukraińską granicę jest odpowiednio sprawdzana. – Wyłapujemy każdego przestępcę – zapewnia SG i na dowód podaje przykład z ostatnich dni.

Wraz z kolejnymi etapami agresji Rosji na Ukrainę wzrasta napływ uchodźców. Tysiące osób przekraczają przejścia graniczne i wszyscy są wpuszczani na terytorium Polski. Jednocześnie zalewa nas fala kolejnych doniesień, jakoby wśród uciekających przed wojną były nie tylko rodziny z dziećmi, ale też bandyci i przestępcy oraz nielegalni imigranci, którym nie udało się pokonać wcześniej granicy polsko-białoruskiej. Szczególnie starsi chełmianie coraz otwarciej mówią o strachu przez nieznanym – tym bardziej na widok wmieszanych w tłum osób o ciemniejszej karnacji.

– Mówi się, że po naszej stronie odprawa odbywa się szybko i sprawnie, ale czy aby na pewno przy tak ogromnej liczbie osób przekraczających granicę tożsamość wszystkich jest weryfikowana? – pytają ludzie.

Oliwy do ognia dolało podpisanie przez premiera Morawieckiego w ubiegły poniedziałek (28 lutego) zarządzenia wprowadzającego na terenie woj. lubelskiego i podkarpackiego stopnia alarmowego Bravo. To drugi w czterostopniowej skali stopni alarmowych, wprowadzany w przypadku „zaistnienia zwiększonego i przewidywalnego zagrożenia wystąpieniem zdarzenia o charakterze terrorystycznym, kiedy jednak konkretny cel ataku nie został zidentyfikowany”.

– Absolutnie każda osoba przekraczająca granicę jest sprawdzana i wpisywana do systemu, nawet noworodki – podkreśla kpt. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Sienicki zapewnia, że nie ma mowy, by ktokolwiek przeszedł bez odprawy. System wyłapuje wszystko, jak choćby próbę przekroczenia granicy przez osoby ukarane mandatami lub grzywnami. W ostatnich dniach pogranicznicy zatrzymali nawet kryminalistę z Polski, skazanego kilkoma wyrokami, który ukrywał się na Ukrainie, a teraz wraz z grupą uchodźców usiłował przekroczyć przejście graniczne w Dorohusku.

Został przekazany w ręce policji i trafił do zakładu karnego. Co do osób o nieco ciemniejszej karnacji, których obecność wśród uciekających Ukraińców może dziwić, są to w większości studenci ukraińskich uczelni. – Oni również uciekają przed wojną i przez nasz kraj próbują wrócić do swoich domów – dodaje rzecznik NOSG. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here