Kto na dyrektora

Wybór nowego dyrektora biblioteki w Dubience wciąż budzi emocje. O stanowisko ubiegało się siedem osób, ale kandydatury dwóch z nich zostały odrzucone przez komisję konkursową. Zdaniem niektórych – niesprawiedliwie.

– Wpłynęło siedem zgłoszeń – informuje wójt Waldemar Domański. – Dwa odrzucono, ponieważ nie spełniały wymagań odnośnie stażu pracy. Pozostałe osoby zostały zaproszone do drugiego etapu konkursu, czyli na rozmowę.
W gminie od początku mówiło się, że konkurs obywa się „pro forma”, bo już wcześniej zdecydowano, kto obejmie to stanowisko. Wójt tłumaczył wówczas, że sam chciał wybrać i powołać na dyrektora osobę, która według niego będzie najbardziej kompetentna, ale zrodziło to wiele emocji, więc powierzył to zadanie komisji konkursowej. Mieszkańcy pytali też, dlaczego od kandydatów wymaga się minimum średniego wykształcenia, a nie bezwzględnie wyższego oraz wytykali, że komisja i tak nie podejmie decyzji, która byłaby nie po myśli wójta.

– Ten konkurs to od początku jedna wielka groteska – uważa jeden z mieszkańców Dubienki. – Nie sądzę, aby ktoś z kandydatów miał założoną kartę czytelniczą w bibliotece, ale mniejsza o to. Kryteria nie były jasne i precyzyjne, a wybór komisji też można uznać za dyskusyjny. Do kolejnego etapu przepuszczono osobę pracującą jako sprzątaczka, a odrzucono dwie inne, które miałyby bardziej stosowne doświadczenie zawodowe, ale zabrakło im lat pracy. To kpina.
Do drugiego etapu konkursu zaproszono: Pawła Dubrownika, Dorotę Golczewską, Tomasza Sorokę, Joannę Turewicz i Małgorzatę Winnik. Nazwisko nowego dyrektora biblioteki powinno być znane 21 marca. (kw)