Kto zostanie burmistrzem?

Hanna Mazurkiewicz, Robert Kościuk, Wiesław Brodowski, Andrzej Jakubiec, Henryk Młynarczyk, a może jeszcze Marcin Wilkołazki i Wojciech Kowalczyk? Lista potencjalnych kandydatów na burmistrza Krasnegostawu jest coraz szersza. Poza Mazurkiewicz i Kościukiem pozostali nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji. Ale tak czy owak, tegoroczne wybory w Krasnymstawie zapowiadają się najbardziej interesująco od lat.

Burmistrz Krasnegostawu, Hanna Mazurkiewicz, swoją decyzję o ponownym kandydowaniu ujawniła na jednej z ostatnich sesji rady miasta. Robert Kościuk zapowiedział, że będzie ubiegał się o stanowisko burmistrza po tym, jak Mazurkiewicz odwołała go z funkcji swojego zastępcy. Chrapkę na rządzenie miastem mają też Wiesław Brodowski, Andrzej Jakubiec – były wieloletni burmistrz i Henryk Młynarczyk. Ten ostatni osiem lat temu startował na burmistrza, a cztery lata temu na wójta gminy Krasnystaw. W obu przypadkach doznał porażki. Po cichu mówi się też, że w końcu do kandydowania na burmistrza dojrzał Marcin Wilkołazki, prezes stowarzyszenia „Krasnostawianie”, ale on sam decyzji jeszcze nie podjął. Rzekomo też do pracy w mieście, ale już jako burmistrz, chciałby wrócić Wojciech Kowalczyk, zarządca komisaryczny w gminie Krasnystaw.

Ilu ostatecznie będzie kandydatów na burmistrza miasta Krasnystaw, dziś trudno stwierdzić. Robert Kościuk chce, by rekomendacji udzieliły mu lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwość, ale należący do nich Henryk Młynarczyk rzekomo robi wszystko, by PiS postawił na niego. Sęk w tym, że w krasnostawskim PiS-ie nie brakuje osób, które uważają, że ani Kościuk, ani Młynarczyk to nie są na tyle dobrzy kandydaci, by mogli wygrać z Hanną Mazurkiewicz i pozostałymi rywalami. Oni sami stoją na stanowisku, iż spore szanse na to miałby… Wojciech Kowalczyk, który był zastępcą Mazurkiewicz, zanim został zarządcą komisarycznym w gminie Krasnystaw. Jeszcze inne zdanie w kwestii wyboru kandydata na burmistrza ma rzekomo posłanka PiS-u Teresa Hałas. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Hałas podobno miała zabiegać, by partia nie wystawiała żadnego kandydata, a poparła kandydaturę burmistrz Mazurkiewicz, która ma startować z obywatelskiego komitetu. Ta w ostatnim czasie coraz częściej puszcza oko w stronę Prawa i Sprawiedliwości, a przede wszystkim posłanki Hałas, z którą 15 sierpnia br. wspólnie zorganizowały choćby ostatni piknik w Dworku Starościńskim.

W dalszym ciągu wielką niewiadomą jest Wiesław Brodowski. Jedni twierdzą, że były radny sejmiku województwa lubelskiego jest zainteresowany stanowiskiem burmistrza Krasnegostawu, inni natomiast uważają, iż Brodowski będzie chciał odebrać Polskiemu Stronnictwu Ludowemu starostwo powiatowe, w którym PSL rządzi już 16 lat.

Do końca nie jest pewny także ewentualny start Andrzeja Jakubca, byłego burmistrza Krasnegostawu, który cztery lata temu przegrał drugą turę z Hanną Mazurkiewicz. Z jednej strony Jakubiec na pewno chciałby wrócić na dawne stanowisko, z drugiej jednak, jego notowania chyba nie są zbyt wysokie, o czym świadczą wyniki uzupełniających wyborów do rady miasta, które eks burmistrz przegrał z kretesem.

Nad kandydowaniem rzekomo zastanawia się Marcin Wilkołazki, prezes stowarzyszenia „Krasnostawianie”. Jego nazwisko wśród ewentualnych kandydatów na burmistrza jest wymieniane co cztery lata. Do tej pory Wilkołazki nie zdecydował się ubiegać o urząd burmistrza Krasnegostawu, ale kto wie, czy w tym roku zdania nie zmieni. Tym bardziej, że „Krasnostawianom” zupełnie jest nie po drodze z rządzącą miastem Hanną Mazurkiewicz.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Krasnegostawu do urn wyborczych pójdą również 4 listopada, bo mało prawdopodobne jest, aby jakikolwiek kandydat w pierwszej turze dostał ponad 50 procent głosów. (s)