Która szkoła ważniejsza?

W przyszłym roku przy trzech chełmskich placówkach oświatowych powstaną nowe boiska wielofunkcyjne, na które miasto dostało dofinansowanie z ministerstwa sportu. Dyskusje wywołuje inwestycja przy Zespole Szkół Energetycznych i Transportowych, placówce, która każdego roku ma spore problemy z naborem. Środowisko nauczycielskie jest zdania, że w pierwszej kolejności z prawdziwego zdarzenia obiekty sportowe powinny powstać przy szkołach, do których uczęszcza najwięcej uczniów.

Każda sportowa inwestycja w oświacie cieszy zarówno uczniów, jak i nauczycieli wychowania fizycznego. We wrześniu br. miasto oddało do użytku nowe wielofunkcyjne boisko przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3, co zresztą obiecał wcześniej prezydent Jakub Banaszek. W przyszłym roku w Chełmie mają być zrealizowane trzy kolejne przyszkolne boiska sportowe.

Miasto dostało z ministerstwa sportu dofinansowanie na wielofunkcyjne obiekty przy Szkole Podstawowej nr 7, Zespole Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 oraz Zespole Szkół Energetycznych i Transportowych. W sumie ponad 1,1 mln zł. Najwięcej, bo 468 tys. zł na obiekt przy „Siódemce”. Szacunkowy koszt wszystkich trzech inwestycji to 3 367 000 zł. Przy każdej ze szkół powstanie boisko, na którym uczniowie będą mogli grać w piłkę nożną, siatkówkę, piłkę ręczną koszykówkę, czy tenisa ziemnego. Dodatkowo przy SP nr 7 zostanie wybudowana skocznia w dal i rzutnia do pchnięcia kulą.

O ile inwestycje przy SP nr 7 i ZWiPPP nr 1 wydają się być w pełni uzasadnione, o tyle ta przy ZSEiT w środowisku nauczycielskim wywołuje niemałe dyskusje. Nie dlatego, że jest niepotrzebna, ale czy w pierwszej kolejności miasto nie powinno zdecydować się na budowę boiska przy szkole, do której uczęszcza więcej uczniów?

– Szkoła przy ul. Jagiellońskiej od kilku lat ma spore problemy z naborem. Młodzież, która chce mieć techniczne wykształcenie, w pierwszej kolejności decyduje się na Zespół Szkół Technicznych, czy Zespół Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich. Są w mieście szkoły, do których uczęszcza więcej uczniów i tam przede wszystkim należałoby stworzyć odpowiednie warunki do kształcenia oraz uprawiania sportu. Obiekty sportowe w pierwszej kolejności powinny powstać przy I LO, ZST, czy ZSGiH. Te placówki nie mają boisk z prawdziwego zdarzenia, a uczy się w nich znacznie więcej osób.

Za kompleksem boisk tęsknią też dzieci z SP nr 5. Co prawda szkoła ma świetną salę gimnastyczną, ale gdy jest ciepło, lekcje wychowania fizycznego mogłyby odbywać się na zewnątrz. Boisko przy „Piątce” od dawna prosi się o przebudowę. Odnoszę wrażenie, że tego typu inwestycji nikt nie konsultuje ze środowiskiem oświatowym, a szkoda, bo najważniejsze potrzeby może byłyby realizowane w pierwszej kolejności – mówi jeden z nauczycieli. (s)