Las konopi w starej pralni

W nieczynnej pralni w Jastkowie koło Lublina wietnamski gang prowadził plantację konopi indyjskich i na ogromną skalę wytwarzał narkotyki.
Stare budynki tylko z pozoru wyglądały na opuszczone. Od wielu miesięcy służyły przestępcom do produkcji marihuany. W magazynie stworzono niemal tropikalne warunki do uprawy konopi. Zainstalowano mocne lampy, wentylatory i specjalny system nawadniania. W tak przygotowanym pomieszczeniu w donicach wyrósł las 2 tys. krzewów konopi. Z takiej ilości gangsterzy zamierzali pozyskać 45 kg odurzającego suszu i zarobić na nim 1 mln 335 tys. zł. Żniw jednak nie było. Plantację wytropili policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. W zeszły piątek przeprowadzili nalot. Podczas akcji zatrzymano dwóch obywateli Wietnamu w wieku 18 i 30 lat. Nie wiadomo jaki jest ich status pobytu w Polsce. Posiadali przy sobie amunicję i oprócz zarzutów usłyszą zarzut jej nielegalnego posiadania. Nielegalną broń posiadał zatrzymany 67-letni właściciel magazynów. Całą trójką zajmie się niebawem sąd.
To już kolejny tak duży sukces lubelskich policjantów w walce z gangami, zajmującymi się na ogromną skalę obrotem niedozwolonymi używkami. W zeszłym roku zlikwidowali oni dwie ogromne plantacje w Poznaniu i podlubelskim Milejowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych wówczas narkotyków sięgała aż 11 milionów złotych. LL