Lawetą ukradł z podwórka busa

48-latek jeszcze raz się doigrał. Był już karany za kradzieże samochodów, ale wyroki i kary niczego go nie nauczyły. Mężczyzna zwęszył kolejną okazję. Z zamkniętej posesji przy al. Spółdzielczości Pracy ukradł starego forda transita. Sprawca przyjechał po niego lawetą. Potem pojazd warty 10 tys. zł, bez kluczyków i dokumentów, sprzedał za 500 zł. Właściciel dopiero po kilku tygodniach zorientował się, że nie ma samochodu. Policjanci przeprowadzili szybkie śledztwo. W ujęciu sprawcy pomogły nagrania z monitoringu. Teraz recydywiście grozi nawet 15 lat więzienia. LL