Lepsza zmiana?

Budynek po byłym „Unimarkecie” według urzędników jest w złym stanie i może się nie sprawdzić w roli nowej siedziby dla niepełnosprawnych podopiecznych ośrodka „Nadzieja”. – Równolegle szukamy innych rozwiązań – poinformował na sesji Stanisław Mościcki, wiceprezydent Chełma.

Przedstawiciele oraz rodzice niepełnosprawnych dzieci i młodzieży ze Społecznego Ośrodka Edukacji i Rehabilitacji „Nadzieja” od dawna sygnalizowali urzędnikom, że ciasne pomieszczenia w budynku przy ul. Powstańców Warszawy 2, nie wystarczają na ich potrzeby. Od lat wnioskowali do ratusza o udostępnienie pobliskiego, nieużytkowanego od lat budynku byłego „Unimarketu”. Należący do MPEC-u pustostan był wielokrotnie wystawiany na sprzedaż i zdążył prawie popaść w ruinę. Przedstawiciele ośrodka i rodzice chorych dzieci poruszyli sprawę na jednej z komisji rady miasta pod koniec ubiegłego roku. Urzędnicy obiecali, że budynek zostanie przekazany stowarzyszeniu za symboliczną kwotę. Zapowiadali, że formalności potrwają parę miesięcy. Teraz dopadły ich wątpliwości, czy „Unimarket” nada się na siedzibę ośrodka. Mówią, że budynek jest w kiepskim stanie technicznym. Ale to wiadomo było od początku. O to, co dalej w tej sprawie, zapytał podczas czwartkowej sesji rady miasta, radny Eugeniusz Wilkowski.
– Trwa procedura przekazania tego budynku, ale obejrzeliśmy go i jego stan techniczny budzi poważne zastrzeżenia i nie wiemy, czy ośrodkowi udałoby się dostosować go do swoich potrzeb – stwierdził Stanisław Mościcki, wiceprezydent Chełma. – Nie skupiamy się więc tylko na tym obiekcie. Równolegle poszukujemy innych rozwiązań, innych lokalizacji na użyczenie ośrodkowi, ale na razie nie chcę mówić o szczegółach. (mo)