Liczą na klęskę urodzaju

Około 20 mln zł są warte wszystkie inwestycje, o których dofinansowanie zamierza ubiegać się gmina Hańsk. – Na każdą inwestycję musimy mieć wkład własny, więc robimy, co w naszej mocy, by pieniądze znaleźć – mówi wójt Marek Kopieniak.

 

Kilka inwestycji dotyczących budowy i remontów dróg, montaż instalacji fotowoltaicznych, modernizacja GOK-u w Hańsku, adaptacja poddasza w szkole podstawowej w Hańsku, termomodernizacja budynków użyteczności publicznej, modernizacja gospodarki ściekowej, budowa placów zabaw, siłowni zewnętrznych i wiat turystycznych, podniesienie poziomu nauczania w szkołach podstawowych, zakup samochodu strażackiego, scalenia w Kulczynie i Kulczynie Kolonii, czy modernizacja oświetlenia ulicznego w Hańsku i Dubecznie – na realizację tych projektów dofinansowanie chce zdobyć gmina Hańsk. Wójt Marek Kopieniak nie ukrywa, że zadanie, jakie sobie postawił, jest niezwykle ambitne, ale – jak sam mówi – z takiej okazji szkoda nie skorzystać. – Przygotowujemy się do złożenia piętnastu wniosków o dofinansowanie inwestycji w naszej gminie – opowiada. – Jest przez to bardzo dużo pracy, dużo biegania i załatwiania. Staramy się ogarnąć sprawy dotyczące finansów, bo wszystkie te projekty wymagają zapewnienia wkładu własnego, na który trzeba będzie zaciągnąć kredyt. Oczywiście nie jesteśmy w stanie stwierdzić, które nasze wnioski zyskają akceptację. Jeżeli będzie ich pięć, będzie bardzo dobrze. Jeśli dziesięć lub więcej, to będziemy mieć klęskę urodzaju, ale tym będziemy się martwić, kiedy dofinansowanie dostaniemy – śmieje się Kopieniak. (bm)