Lider ze Świdnika gra jak z nut

Piłkarze Avii Świdnik wciąż są nie do zatrzymania i to nawet przez faworytów trzecioligowych rozgrywek. W minionym tygodniu podopieczni trenera Jacka Ziarkowskiego do swojego dorobku dopisali kolejne dwie wygrane, pokonując u siebie 3:1 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a następnie 2:0 w Krośnie Karpaty. Avia z kompletem punktów przewodzi ligowej tabeli! Dwa zwycięstwa, w środę i sobotę odniósł także Motor. Wydaje się, że lublinianie, którzy rozpoczęli sezon od dwóch porażek, wszystko, co najgorsze, mają już za sobą.

Po wyjazdowych zwycięstwach nad Podhalem Nowy Targ oraz JKS 1909 Jarosław w środę piłkarze Avii po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentowali się przed własną publicznością. Świdniczanie przeciwko faworyzowanemu KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski zagrali bez respektu i odnieśli jak najbardziej zasłużone zwycięstwo! „Żółto-niebiescy” w niewiele ponad pół godziny strzelili rywalom aż trzy gole (Wojciech Białek, Adam Nowak i Mateusz Wołos)! Później podopieczni trenera Jacka Ziarkowskiego mieli jeszcze kilka okazji, w tym ewidentny rzut karny, którego sędzia nie podyktował.
W sobotę w Krośnie w potyczce z Karpatami, zespołem, który ma walczyć w lidze o czołowe miejsce (na razie niespodziewanie z 1 punktem jest na szarym końcu tabeli). Avia zagrała bardzo mądrze i podobni, jak w potyczce z KSZO szukała swoich szans w kontratakach i stałych fragmentach gry.
Prowadzenie dla świdniczan w 30. minucie uzyskał Krystian Mroczek, który zachował najwięcej zimnej krwi w zamieszaniu pod bramką gospodarzy. Wynik meczu w 74. minucie ustalił niezawodny Wojciech Białek. 34-latek znalazł się oko w oko z golkiperem Karpat i jak przystało na króla strzelców ubiegłego sezonu i obecnego lidera snajperów w III lidze (już 4 bramki) nie zmarnował znakomitej okazji.