Łobocki na wylocie

Dyrektor Domu Dziecka w Dubience Piotr Łobocki jest na wylocie – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Zarząd powiatu chełmskiego zdecydował o jego odwołaniu, ale Łobocki zdążył pójść na zwolnienie lekarskie.

O tym, że Piotr Łobocki może stracić stołek dyrektora Domu Dziecka w Dubience, mówiło się już po ostatnich wyborach. Bo funkcję objął, gdy starostą był Paweł Ciechan. Dyrektor od początku nie miał dobrych notowań u nowego starosty Piotra Deniszczuka. I pewnie gdyby znalazł się chętny, oczywiście związany z PSL lub Deniszczukiem, który spełniałby wymogi formalne, do zmiany już dawno by doszło. Tym bardziej, że nie brakowało pretekstów do roszady, np. po kontrolach urzędu wojewódzkiego i Rzecznika Praw Dziecka po zajściach, do jakich dochodziło w placówce.
Co się stało, że zarząd postanowił teraz zwolnić dyrektora? Podobno Łobocki dostał dwie negatywne oceny pracy. Po drugiej poszedł na zwolnienie lekarskie. Gdy wrócił w ubiegły poniedziałek, zarząd powiatu w okrojonym, trzyosobowym składzie podjął uchwałę o jego odwołaniu. Ale wypowiedzenia dyrektorowi nie wręczono, bo ten znowu poszedł na L4. Pracownicy Domu Dziecka, którzy odezwali się do nas, brali Łobockiego w obronę. Twierdzili, że to nagonka na niego ze strony starosty, który chce obsadzić stołek kimś od siebie. Ale chociaż wymogi do pełnienia funkcji dyrektora nie są wcale wygórowane (3-letni staż pracy w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i studia magisterskie z pedagogiki lub psychologii) to rzekomo chętnych nie ma.
Starostwo szuka teraz kogoś, kto na czas choroby Łobockiego zastapi go w obowiązkach. Dopóki dyrektor nie wróci z L4, nie można go zwolnić ani ogłosić konkursu na jego stanowisko. Bogumił Fura