Niecodziennie widzi się lokomotywę, która zamiast ciągnąć wagony pomaga sprawdzić wytrzymałość nowego obiektu. Taki nietypowy test odbył się przed tygodniem na budowanym wiadukcie kolejowym w ciągu obwodnicy Chełma. Na konstrukcję wjechała ważąca ponad 100 ton lokomotywa.
Nowy wiadukt powstaje nad trasą kolejową Chełm – Włodawa w ramach budowy północnej obwodnicy miasta. Zanim jednak zostanie dopuszczony do użytkowania, musi przejść szereg specjalistycznych badań technicznych. A jednym z najważniejszych są próby obciążeniowe.
Podczas testów na obiekt wjechała ciężka lokomotywa. Jej zadaniem nie było przewożenie pasażerów czy towarów, ale sprawdzenie, jak konstrukcja zachowuje się pod dużym obciążeniem. W tym czasie inżynierowie za pomocą specjalistycznych urządzeń monitorowali nawet najmniejsze odkształcenia i ugięcia wiaduktu.
Takie badania pozwalają zweryfikować, czy obiekt został wykonany zgodnie z projektem i czy spełnia wszystkie wymagania bezpieczeństwa. Sprawdzane jest zarówno zachowanie konstrukcji pod stałym obciążeniem, jak i podczas ruchu pojazdu.
Zebrane podczas prób dane są obecnie analizowane przez specjalistów. Wyniki będą częścią dokumentacji niezbędnej do uzyskania zgody na użytkowanie wiaduktu.
Dla mieszkańców może to być jedynie ciekawostka, ale dla budowlańców i projektantów to jeden z najważniejszych momentów całej inwestycji. Dopiero pozytywny wynik takich testów daje pewność, że po nowym obiekcie będą mogły bezpiecznie kursować zarówno lekkie szynobusy, jak i ciężkie składy towarowe.
Budowa północnej obwodnicy Chełma jest jedną z największych inwestycji drogowych realizowanych obecnie w regionie. Nowa trasa ma wyprowadzić ruch tranzytowy z miasta, poprawić bezpieczeństwo i usprawnić komunikację w kierunku przejścia granicznego w Dorohusku. Próby obciążeniowe wiaduktu kolejowego pokazują, że realizacja inwestycji wchodzi w kolejny ważny etap. (reb)






