Lubaś w Brukseli o cukrze

Stanisław Lubaś, przewodniczący NSZZ Solidarność w Krajowej Spółce Cukrowej, przestrzegał w Brukseli przed zniesieniem kwotowania produkcji cukru w tym roku. – Może to w efekcie doprowadzić do upadku części cukrowni – mówił.

6 marca w Brukseli odbyło się plenarne posiedzenie Komitetu Dialogu Społecznego w przemyśle cukrowniczym Unii Europejskiej, w którego skład wchodzą reprezentanci pracowników zrzeszeni w Europejskiej Federacji Związków Zawodowych Żywności, Rolnictwa i Turystyki, pracodawcy zrzeszeni w Europejskim Komitecie Producentów Cukru oraz urzędnicy Komisji Europejskiej. Stronę polską reprezentowali: z ramienia pracodawców – Paweł Piotrowski, prezes Zarządu KSC „Polski-Cukier”, a z ramienia pracowników: Stanisław Lubaś – przewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Pracowników Przemysłu Cukrowniczego oraz jego zastępca Tomasz Szczeszek z Cukrowni Opalenica. W trakcie spotkania omawiano sytuację, jaka może się wydarzyć na rynku cukru po zniesieniu kwotowania jego produkcji w październiku 2017 r. – Istnieje niebezpieczeństwo, że ceny cukru będą niższe i mniej konkurencyjni jego producenci będą zmuszeni walczyć o przetrwanie na światowym rynku – mówi Stanisław Lubaś, na co dzień pracownik Cukrowni Krasnystaw. – Może to grozić zwolnieniami i zamykaniem nierentownych Cukrowni w Unii Europejskiej i dlatego komitet wniósł o uruchomienie dodatkowych środków wspierających dla zagrożonych zwolnieniami pracowników – dodaje. Według Lubasia dużym obciążeniem dla branży cukrowniczej może być wprowadzony już w niektórych krajach podatek od cukru, zdaniem części ekspertów spożywanie cukru jest bowiem szkodliwe dla zdrowia i należy go dodatkowo opodatkować. – Po raz kolejny w swym wystąpieniu wskazałem, że Komisja Europejska nie bierze pod uwagę opinii wyrażanej przez przedstawicieli naszej branży i podejmuje decyzję szkodzącą jej rozwojowi i podałem przykład rynku mleka, który skutecznie zniszczono poprzez likwidacje kwot i dziś ceny produktów mleczarskich znacznie poszybowały w górę ze szkodą dla konsumentów. Podobne stanowisko zajęli koledzy z Francji, którzy poinformowali o załamaniu się dialogu społecznego w ich kraju. Bardzo zagrożeni zniesieniem kwot produkcyjnych są Hiszpanie, którzy obawiają się, że ich cukrownie będą zamykane – relacjonuje Lubaś. (kg)