Lublin bez nocnej prohibicji

Rada miasta nie uchwaliła zakazu sprzedaży alkoholu w sklepach między 22 a 6 rano, o co wnioskowali radni PiS. Upadła również propozycja opozycji zmniejszenia liczby zezwoleń na sprzedaż trunków w sklepach i restauracjach. Obowiązywał będzie jednak całkowity zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych oraz jego sprzedaży w placówkach oświatowych, miejscach kultu i działkach z nimi sąsiadujących.


Konieczność zajęcia się tematem sprzedaży i spożywania alkoholu wymusiła na radach gmin nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wprowadziła ona: obowiązek nowego ustalenia przez radnych maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż alkoholu, rozstrzygnięcia, czy na terenie danej gminy będzie obowiązywał zakaz nocnej sprzedaży alkoholu „na wynos”, ustalenia miejsc, w których obowiązuje zakaz sprzedaży trunków i ewentualnych wyłączeń od wprowadzonego przez ustawę bezwzględnego zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Projekt uchwały, przedłożony przez prezydenta Lublina, nie zakładał drastycznych zmian w kwestii ograniczenia liczby zezwoleń na sprzedaż alkoholu ani wprowadzenia nocnej prohibicji, co spotkało się z krytyką radnych PiS.

– Efekt tej uchwały będzie zerowy. Inne miasta, jak Bytom, wskazują odległości między punktami sprzedającymi napoje alkoholowe. Naszym celem powinno być ograniczanie sprzedaży, a nie samej dostępności. Trzeźwość jest warunkiem materialnego dobra narodu – mówił radny Dariusz Jezior.

Innego zdania był radny Piotr Dreher (PO), przewodniczący Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Ta uchwała wprowadza pewne novum. Projekt jest wyważony w zestawieniu z Puławami (gdzie wprowadzono nocny zakaz sprzedaży – przyp. red.) i naprawdę dobry – mówił.

Podobnego zdania byli obecni na sali obrad handlowcy, m. in. z sieci Groszek, przekonując, że wprowadzenie ograniczeń i zakazu nocnej sprzedaży alkoholu spowoduje likwidację miejsc pracy oraz odrodzenie się nielegalnego handlu.

Radni PiS odpowiadali. – Mieszkańcy w dzielnicach przekonują, że jest ścisły związek między ilością punktów sprzedaży a problemami wynikającymi z jego spożywania. Widać to zwłaszcza przy sklepach – mówił Piotr Popiel. – Dziwne, że dyrektor szpitala (P. Dreher jest dyrektorem szpitala w Abramowicach – przyp. aut.), zajmujący się problemami ludzi z alkoholem nie widzi tu problemu . Polska jest drugim krajem w Europie pod względem spożycia spirytusu na osobę – dodawał Tomasz Pitucha, przewodniczący klubu PiS. – Nie sprowadzajmy sprawy jedynie do biznesu. To ograniczone spojrzenie.

Jego klubowy kolega Dariusz Jezior zgłosił poprawki do projektu uchwały, proponując niższe limity na sprzedaż alkoholu oraz wprowadzenie nocnego ograniczenia jego sprzedaży w godz. 22-6. Większością głosów koalicji PO-WL rada odrzuciła jednak wszystkie poprawki.

W wersji zgłoszonej przez prezydenta radni przegłosowali również zakaz sprzedaży alkoholu na terenie nieruchomości, w których zlokalizowane są placówki oświatowe i wychowawcze oraz miejsca kultu religijnego oraz w obiektach z nimi sąsiadujących, chyba że punkt sprzedaży będzie oddzielony „przeszkodą o charakterze trwałym, taką jak zabudowa, mur bez przejść, która uniemożliwia dostęp oraz kontakt wzrokowy i głosowy”.

W Lublinie będzie obowiązywał całkowity zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. BACH

Nowe limity zezwoleń dla sklepów

620 na napoje o zawartości do 4,5 proc. alkoholu oraz na piwo;
600 na napoje o zawartości powyżej 4,5 proc do 18 proc. alkoholu, z wyjątkiem piwa
580 na napoje o zawartości powyżej 18 proc. alkoholu
Nowe limity zezwoleń dla barów
440 na napoje o zawartości do 4,5 proc. alkoholu oraz na piwo;
340 na napoje o zawartości powyżej 4,5 proc do 18 proc. alkoholu, z wyjątkiem piwa
300 na napoje o zawartości powyżej 18 proc. alkoholu